Mons Kallentoft, „Zapach diabła"
Z zimnej Szwecji przenosimy się do gorącego od temperatury i emocji Bangkoku. To tu komisarz Malin Fors prowadzi kolejne śledztwo. Ale jest inaczej niż zwykle; Malin nie trzeźwieje, gubi się w kłamstwach, wystawia się na cel swoich szefów i… mordercy. I to jest właśnie największy atut „Zapachu diabła”. Powieść buduje od początku do końca Malin Fors; na swoich słabościach i namiętnościach. Można się na nią wściekać, można ją znienawidzić, można jej współczuć. Ale nie można oderwać się od jej historii.
23.10.2017 08:42