NASZ CYKL: DZIEWCZYNY Z KALINY, CHŁOPAKI Z KROCHMALNEJ
Plac Litewski był dla wszystkich: rowerzystów, meneli, homoseksualistów i zomowców
Chodziłem do szkoły podstawowej nr 24 na rogu Niecałej i Radziwiłłowskiej i „bujałem” się po tych samych ulicach co pan Jacek z ulicy Niecałej (od red: tekst „Na Starym Mieście rządziła łobuzerka, a na Niecałej banda „Generała”). Niewiele osób pamięta, jak kiedyś wyglądało szkolne boisko przy tej szkole. To był zwykły plac ze żwirem czy też żużlem. Po każdej lekcji WF, a zwłaszcza po grze w piłkę, wyglądało się jak obraz nędzy i rozpaczy. Nogi obowiązkowo brudne do kolan i nierzadko pozdzierane kolana, a do tego drobinki tego „czegoś” powbijane w rany – wspomina pan Artur.
Dzisiaj, 11:02
2