Chcieli 113, dostali 99
Warto dodać, że wykonawca odpowiadający za budowę S12, czyli Energopol Szczecin złożył roszczenie czasowe mówiące o 113 dniach. Powołał się przy tym oficjalnie jedynie na problemy związane z szerszym zakresem prac "archeo" (te ostatnie pozwoliły na wydobycie tysięcy zabytków, m.in. fragmentów ceramiki, czy elementów pochodzących z I lub II wojny światowej).
Nie był to jednak jedyny powód niedotrzymania pierwotnego terminu. – Mieliśmy do czynienia z nienormalnym pogodowo rokiem. Ilość opadów była wielokrotnie wyższa od tej, jaką byliśmy w stanie przewidzieć. Gdyby było inaczej, naszym potencjałem i zaangażowniem nadrobilibyśmy ten czas (zabrany przez prace archeologiczne przyp.) – tłumaczy Krzysztof Waśko, przedstawiciel szczecińskiego Energopolu. Jego zdaniem 99 dni, na jakie zgodziła się GDDKiA to czas wystarczający na dokończenie robót.
Autor: Radosław Szczęch
