Reklama
9 / 9
Kilka butelek wódki zakwestionowali policjanci za uprawianie potajemnego wyszynku w piwiarni przy ul. Fabrycznej 4. Do odpowiedzialności pociągnęli właściciela Fiezmana Szyję. Donosił o tym „Głos Lubelski” w grudniu 1931 roku. Adres był znany policji także i z tego powodu, że zamieszkała pod „4” Ryfka Akerman też zajmowała się tajnym wyszynkiem. Ówczesny dziennikarz nie podał czy sprzedawała „buteleczki” w mieszkaniu czy w piwiarni Fiezmana.
Autor: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Reklama
