URSUS skonstruował autobus na wodór. Ale w Polsce nie ma ani jednej stacji wodorowej

Dodano: 14 września 2017, 09:47

Stoisko Ursusa na targach w Hanowerze w kwietniu odwiedziła premier Beata Szydło oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel<br />
Stoisko Ursusa na targach w Hanowerze w kwietniu odwiedziła premier Beata Szydło oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel
(fot. URSUS)

Lubelski Ursus skonstruował autobus elektryczno-wodorowy. Problem w tym, że w Polsce nie ma stacji tankowania wodoru. W przyszłym roku ma się to zmienić.

Podczas forum gospodarczego w Krynicy wiele mówiono o napędach przyszłości. Nikt nie miał wątpliwości, że największy potencjał ma wodór. Doskonale ten trend dostrzega producent ciągników z Lublina.

Wiosną Ursus zaprezentował City Smile Fuel Cell Electric Bus. Mieszczący 75 pasażerów autobus elektryczno-wodorowy spala ok. siedem kg wodoru na 100 km.

Przyszłość

– Pojazdy zasilane paliwem wodorowym to przyszłość w transporcie drogowym. Liczymy na spore zainteresowanie naszym autobusem na rynkach zachodnioeuropejskich, na których tego typu środki transportu są ze względów ekologicznych coraz popularniejsze i bardziej konkurencyjne finansowo w porównaniu z tradycyjnymi pojazdami – przekonywał podczas oficjalnej prezentacji pojazdu Karol Zarajczyk, prezes Ursusa.

Pojazdy wodorowe mają te same walory użytkowe co auta napędzane klasycznymi silnikami spalinowymi. Na jednym tankowaniu City Smile Fuel Cell Electric Bus może przejechać ok. 450 km, a tankowanie trwa tylko kilka minut. To spora przewaga nad pojazdami elektrycznymi, które mają mniejszy zasięg, a ładowanie akumulatorów zajmuje znacznie więcej czasu. Poza tym z „rury wydechowej” auta wodorowego wypływa woda. Taki jest efekt pracy ogniw wodorowych wytwarzających prąd do zasilania silników takiego pojazdu.

Na rynku dostępne są trzy modele samochodów wodorowych, m.in. Toyota Mirai. Nad takimi pojazdami pracują też inne duże koncerny: Honda, Lexus, BMW, Ford, Mercedes, Audi czy Hyundai.

Ani jednej stacji

Niestety, w Polsce nie ma ani jednej stacji wodorowej. W krajach rozwiniętych takie stacje już działają (patrz ramka). Podczas forum w Krynicy padła zapowiedź, że w przyszłym roku w naszym kraju powstanie pierwsza stacja wodorowa.

– Jako producent nie będziemy budować sieci stacji wodorowych, ale może wesprzemy firmę która podejmie się tego zadania – mówi Maciej Srebro, przewodniczący Rady Nadzorczej Ursus Bus.
Łącznie po Europie jeździ nawet kilkadziesiąt autobusów napędzanych wodorem. Ich liczba ma dynamicznie rosnąć. Ursus ma produkować ok. 100 autobusów rocznie, w przyszłości produkcja ma sięgnąć kilkuset sztuk.

– Przewagę autobusu elektrycznego z ogniwem wodorowym stanowi to, że jest tańszy w eksploatacji i lżejszy. Na razie jesteśmy na samym początku drogi, te autobusy są drogie, rynki bardziej dojrzałe typu niemiecki czy holenderski są otwarte na tego typu rozwiązania, polski musi jeszcze chwilę zaczekać – mówił w Krynicy Maciej Srebro.

Obok benzynowych

W 2015 roku w całej Europie było 40 stacji tankowania wodoru, w 2020 roku ma ich być 200, a w 2025 roku ich liczba przekroczy tysiąc. Najbardziej rozbudowaną infrastrukturę ma Japonia, gdzie znajduje się ok. 100 takich stacji. W Niemczech pierwsza stacja powstała w 2004 roku, obecnie działa ich już kilkadziesiąt. Zatankować wodór można też w Rydze.

Analitycy prognozują, że do 2030 r. na całym świecie będzie działać 4000 takich stacji.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 dni temu o 07:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Z rury to będzie wylatywała ale para wodna. Radził bym najpierw zasięgnąć trochę wiedzy przed pisaniem o czym kolwiek." - radziłbym doczytać samemu przed obrażaniem kogokolwiek
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2017 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ursus Bus jako pionier w tej dziedzinie niech dalej produkuje autobusy napędzane wodorem, infrastruktura z czasem powstanie jak zwiększy się świadomość i potrzeba tego rodzaju obiektów Same koncerny interesują się tą technologią więc podobno już w przyszłym roku mają powstać takie stacje
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Poza tym z „rury wydechowej” auta wodorowego wypływa woda." Puzio dziennikarzyna od siedmiu boleści. Z rury to będzie wylatywała ale para wodna. Radził bym najpierw zasięgnąć trochę wiedzy przed pisaniem o czym kolwiek.
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lepiej by pomyśleli o nieinstalowaniu w swoich produktach fabrycznych instalacji HHO. Jako dodatek do zwykłych silników diesla, było by oszczędniej i EKO !
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech zrobią na węgiel. To jest przyszłość w Polsce!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!