poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraśnik

Kraśnicki szpital weźmie 5 mln zł kredytu. 'Jest dużo do zrobienia. Nie możemy czekać'

Dodano: 31 maja 2015, 19:38

5 milionów złotych kredytu pod hipotekę chce zaciągnąć kraśnicki szpital. Pieniądze pójdą na spłatę zobowiązań i inwestycję. Rada powiatu wyraziła na to zgodę, ale były wątpliwości

– Część pieniędzy chcemy przeznaczyć na spłatę zobowiązań wymagalnych, a część na inwestycję. Na środki zewnętrzne unijne mogę liczyć najwcześniej pod koniec 2016 roku – tłumaczy Marek Kos dyrektor SP ZOZ w Kraśniku, radny sejmiku województwa lubelskiego z ramienia PSL. – A szpitalu jest dużo do zrobienia. Nie mogę z tym czekać prawie 2 lata. Trzeba przeprowadzić restrukturyzację, należy przenieść oddział dziecięcy. Zobowiązania razem z kosztami dodatkowymi – ustawowymi odsetkami i opłatami sądowymi są wysokie. Na koniec kwietnia było to 3,7 mln zł – wylicza dyrektor.

– Uważam, że ten kredy powinien być albo poręczony czekiem przez starostwo albo starostwo powinno taki kredyt wziąć. Bo szpital może wpaść w inne ręce. Taki może być kierunek tej decyzji – stwierdza Jerzy Misiak, radny Prawa i Sprawiedliwości, który jako jedyny zagłosował przeciwko.

Pozostali radni PiS wstrzymali się od głosu. Na to aby dyrektor SP ZOZ w Kraśniku wziął kredyt 5 mln zł, którego zabezpieczeniem będzie szpitalna hipoteka zgodzili się radni Polskiego Stronnictwa Ludowego – partii, która rządzi w powiecie.

– Ja nie widzę takiego zagrożenia dla szpitala – odpowiada Marek Kos. – To jest jeden z kredytów, które można wziąć.

Dyrektor szpitala chce za uzyskane pieniądze przenieść z części fabrycznej miasta do głównego budynku szpitala przy ul. Chopina oddział dziecięcy. – Oddział dziecięcy do Kraśnika Fabrycznego został przeniesiony prawie 13 lat temu. Miało to być na chwilę, na kilkanaście miesięcy. Po to by stworzyć lepsze warunki w starym Kraśniku – tłumaczy Kos. – Jak widać trwało to bardzo długo. Dzisiaj warunki, w których są leczone dzieci są bardzo słabe i koniecznie trzeba je poprawić.

Dlatego oddział z około 20 łóżkami dla najmłodszych pacjentów będzie w starym Kraśniku. – Znajdzie się na drugim piętrze, które jest niewykorzystane pod działalność medyczną. Są tam szatnie. Dzięki przeniesieniu małych pacjentów do głównego budynku szpitala nie tylko poprawią się warunki ale też zmniejszą koszty. W Kraśniku fabrycznym nie ma pracowni rentgenowskiej, nie ma też laboratorium. Dzieci trzeba przewozić.

Już w ubiegłym roku szpital przymierzał się do tej inwestycji. – Nie byliśmy jednak w stanie udźwignąć kosztów – podkreśla dyrektor kraśnickiego SP ZOZ-u.

Przetarg dotyczący kredytu zostanie ogłoszony w tym miesiącu.

Czytaj więcej o: szpital Kraśnik
kiki
Gość
ja
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kiki
kiki (13 czerwca 2015 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gamonie internetowe ciemniaki i życiowe niedojdy mylicie powiat z miastem. Burmistrz Włodarczyk nie ma nic do szpitala powiatowego. Starostwem rządzi partia "gumofilcy"

Burmistrz ma ze szpitale to, że dorabia w nim marne 1000 zł za noc spania. Do tej marnej burmistrzowskiej pensji godnej prezydenta kraju.

Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2015 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gamonie internetowe ciemniaki i życiowe niedojdy mylicie powiat z miastem. Burmistrz Włodarczyk nie ma nic do szpitala powiatowego. Starostwem rządzi partia "gumofilcy"
Rozwiń
ja
ja (10 czerwca 2015 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

uważajcie co podpisujecie w szpitalu, przychodni bo może być to podpis pod lista poparcia dla kandydata na radnego, posła, prezydenta 

Rozwiń
kiki
kiki (9 czerwca 2015 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A panu burmistrzowi jeszcze jedną powyżkę trzeba dać. Wszak z obecnej pesji i głodowych dyżurów ledwie koniec z końcem wiąże. No i jak żyć panie premierze,jak żyć????

Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2015 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety dla tych mało zorientowanych to te,, wczasy pod grusza,, sa wypłacane z pracowniczego socjalnego na który każdy pracownik się z własnej wypłaty przez cały rok się składa wiec od tego to się proszę doczepić. Zarabiam 1000 zł i czasem mnie te pieniądze ratują, ale dość mam co rocznej debaty czy oddamy socjalny czy nie bo ZOZ jest zadłużony i tak za każdym razem mam ochotę zapytać jak to możliwe ze z takim zadłużeniem lekarze mają takie wypłaty, tyle za dyżury i każdy jeden prześpia z nielicznymi wyjątkami. Jak starostwo może na to pozwalać,jak może być tak duża rozpiętość między jednym a drugim pracownikiem? A ratujacych się z jednego kredytu drugim jeszcze dobrze kończących nie widziałam i tak pętla się zaciska!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!