niedziela, 19 listopada 2017 r.

Kuchnia

Schabowy po lubelsku. W której restauracji w Lublinie jest najlepszy?

Dodano: 15 listopada 2015, 08:49

Gdzie w Lublinie można zjeść dobrego, tradycyjnego schaboszczaka po lubelsku? Oto nasz subiektywny ranking. Jak zwykle w porządku alfabetycznym

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Schabowy po lubelsku, czyli jaki? 

- Tradycyjny. Zawsze z kostką. Sól, pieprz. Zanurzony w cieście naleśnikowym z jajka, mąki i wody. Obtoczony w bułce tartej i usmażony na smalcu - mówi Jaga Sieczkarz, córka Ryszarda Sieczkarza, który prowadził słynną restaurację Rarytas w Piaskach.

Jak tradycyjnie i po lubelsku, to w panierce powinna być mąka gryczana, z której słynie nasz region. Ten patent zdradził mi Kazimierz Mirosław, nestor lubelskich kucharzy, który mielił kaszę gryczaną na mąkę i w niej panierował schabowe. Polecamy ten sposób, bo warto. Oto przepis.

Schabowy po lubelsku

Składniki: 4 kotlety schabowe, 4 jajka, sól, pieprz, mąka gryczana, smalec.
Wykonanie: mięso delikatnie rozbić tłuczkiem, natrzeć solą z pieprzem i odstawić do lodówki na godzinę. Jajka roztrzepać z solą. Każdy kotlet panierować w mące gryczanej, obtaczać w jajku i smażyć na złoty kolor. Podawać z ziemniakami opiekanymi w kminku.

Ąka

Jeśli cenicie domową kuchnię i smaki dzieciństwa, to jest bardzo dobry adres. Zaglądam tam na zimne nóżki (galareta jest znakomita), zimne pieczyste na przystawkę. Tęsknię za flaczkami z żołądków drobiowych. Bardzo cenię sobie podawany tu kapuśniak na wędzonych żeberkach.
Dają tu bardzo dobrego mielonego z buraczkami zasmażanymi, który także dom rodzinny mi przypomina. Schabowy po lubelsku („otulony jajkiem”) z ziemniakami i buraczkami ceni się na 22 zł. Smakowity, „domowy”, można się najeść do syta.

Bar Dworcowy

Tak tak, słynny bar na 1 Maja, który dziś serwuje obiady domowe. Wnętrze już po kosmetyce: nie znajdziecie tu dawnych klimatów. Ale w kuchni (działa co najmniej 25 lat) zachowały się tradycyjne receptury. To jedno z nielicznych miejsc, gdzie zjecie rumsztyk z cebulką, mielonego z łopatki, smaczne buraczki. I schabowego. Jest dobrze wysmażony, a panierka chrupiąca. Najbardziej smakuje mi z tłuczonymi ziemniakami, do których kucharka doda masła a czasem śmietany. I - obowiązkowo - marchewka z groszkiem w zasmażce z mąki. Cena nie przekroczy 15 zł.

Chata Swojsko Strawa

Dzierży prym pierwszeństwa w swojskich klimatach. Jak kwaśnica, to kwaśnica. Mocna, esencjonalna, z kawałkiem żebra na pół talerza. Jak żeberka, to pachnące od gryczanego miodu. A ostatnio można był zjeść tu dobrą baraninę. Schabowy ma tu zawsze słuszny rozmiar i ten rozmiar jest wart każdej ceny. Możecie zażyczyć sobie, żeby kucharz usmażył go na prawdziwym smalcu. Do tego dobre ziemniaki (właściciel przywiązuje do tego wagę, brawo!) i zasmażana kapusta. Najlepsza w Lublinie. Do swojskiego schabowego po lubelsku grzech nie zamówić swojskiej okowity. „Czem chata bogata” - ta prosta maksyma zobowiązuje i kucharze się jej trzymają.

Gospoda u Kowalskich

Schowała się na Al. Spółdzielczości Pracy. To jedno z ciekawszych miejsc na kulinarnej mapie Lublina. Lubię wpadać tam na zupy. W karcie znajdziecie schabowego tradycyjnego, po lubelsku i po cygańsku (zapiekany z pieczarkami i papryką pod serową pierzynką), ceny 23 i 24 zł. Schabowy ma porządny rozmiar, chrupiącą panierkę, pachnące mięso. Najbardziej lubię schabowego z puree maślanym: w tej materii kucharze znają się na rzeczy.

Kuchnia domowa

Znów zbaczamy z restauracyjnego szlaku, by wpaść do baru, który mieści się w pobliżu dworca PKS na Podzamczu. To prawdziwa, domowa kuchnia. Gotują tu panie, które znają się na rzeczy. Takiego gulaszu z kaszą gryczaną nie zjecie nigdzie w Lublinie. Jak i ruskich pierogów. Można zapolować tu na sztukę mięsa z sosem chrzanowym, karczek w sosie pieczarkowym czy żeberka, które rozpływają się w ustach. No i schabowy z ziemniakami i buraczkami, za który zapłacicie nie więcej niż 15 zł. Panierki tyle, co potrzeba i kawał świeżego schabu w środku. Przyprawionego jak trzeba. 

Na Rogatce

To kameralna restauracja, która ma w menu zakładkę dań regionalnych. Brawo. Lubię tu zajrzeć na porządną zupę gulaszową, medaliony z polędwicy wołowej (legendarne danie w przedwojennych restauracjach Lublina) i królika w śmietanie.

Schab po lubelsku w pierzynce jajecznej z warzywami z pieca kosztuje 28 zł. Mięso jest mocno doprawione, panierka też: to schabowy z charakterem. Nie wiem dlaczego, ale najbardziej smakuje mi z chrupiącymi frytkami. Jeszcze miseczka sosu czosnkowego i jest uczta.

Oranżeria

Schowała się na skrzyżowaniu Budowlanej i Ciepłowniczej. Ma bardzo dobrą opinię u smakoszy. To miejsce zawsze będzie kojarzyć mi się z genialną zupą holenderską. Ta „pożywna, kremowa zupa z kulkami z soczystej baraniny, z bobem i małymi słodkimi marchewkami” nie ma sobie równych w Lublinie.

Kucharze znają się także na przyrządzaniu mięsa. Potrafią zrobić dobre zrazy, porządny stek wieprzowy. Schabowy po lubelsku z opiekanymi ziemniakami i surówkami ceni się na 20 zł.

Sielsko Anielsko

To dobry adres na tradycyjną kuchnię. Właściciel ma zasady. Kucharze mają gotować tak, jakby gotowali u siebie w domu. Wnętrza urządzone są ze smakiem, na ścianach, jak dawniej w domkach, wiszą makatki i święte obrazki.

Schabowy po lubelsku kosztuje tu 19 zł. Ma piękny, złoty kolor, panierka trzyma się mięsa. Co ważne, mięso jest soczyste. Do schabowego lubię zamówić sobie tu ziemniaki smażone, suto okraszone boczkiem i ogórki kwaszone. Może dietetyczne to nie jest, ale dobre.

Ulice Miasta

Obowiązkowy przystanek dla miłośników duszonych żołądków gęsich i rydzów z patelni. Ostatnio także rewelacyjnych boczniaków z patelni. Z masłem, czosnkiem i pietruszką.
W karcie znajdziecie schabowego po staropolsku. Mięso jest mocniej doprawione. Panierka z charakterem. Schabowy podany jest na bardzo smacznej kapuście zasmażanej, towarzyszą mu opiekane ziemniaki. Kosztuje 19.90, ale występuje także w zestawach dnia i wtedy jest taniej.
Warto poeksperymentować i zamówić sobie do schabowego na przykład boczniaki z patelni.

Valentino. Chleb i wino

Cały czas jedna z najpiękniej urządzonych restauracji, położona na skraju Lublina przy szosie na Kraśnik. Restauracja ma specjalną zakładkę z kuchnią polską. Zjecie tu polski rosół, bardzo dobry żur na zakwasie. Prawdziwym rarytasem jest bryzol z pieczarkami. Smakosze znajdą tu także schabowego na dwa sposoby. Po lubelsku z ziemniakami i mizerią oraz schabowy na kapuście z grzybami. Oba po 19 zł. Schabowy po lubelsku jest znakomity. No i ta mizeria, którą kucharze potrafią tu zrobić jak należy, z dobrą gęstą śmietaną.

Czytaj więcej o: Lublin kuchnia restauracje schabowy
Gość
Gość
Gość
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 listopada 2015 o 12:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale się dziennikarz namęczył przy tym reportażu... ciekawe ile kilo przytył
Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2015 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
od czasu jak zobaczyłam w programie kuchenne rewolucje jak wyglądają zaplecza w restauracjach i z czego przygotowują dania, nie jem w knajpach.
Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2015 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gospoda u Kowalskich....po wizycie w tej zacnej knajpie wszystkie ubrania do prania a futra do wietrzenia ;) zapach spalonego tłuszczu unosi się w całym lokalu, tak było za czasów Alfreda i to samo jest teraz. Poza tym od czasu jak zamówiłam pierogi na wynos , przyjechałam po nie po 30 minutach a pani sobie właśnie przypomniała, że zapomniała o moim zamówieniu ;) nigdy więcej się tam nie wybrałam.
Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2015 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rarytas?! Pamiętam zebranie aktywu "samorządowców" w Piaskach... niektórzy z psl wychodzili bez zębów.
Rozwiń
pavvel
pavvel (19 listopada 2015 o 23:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niestety ma racje. Porównując jakość i ceny teraz sprzed,dajmy na to 2-3 lat,zeszli na psy,i smakowo,i jakościowo,i ilościowo. A szkoda,bo było przepysznie. Zresztą widać to po zmniejszającej się ilości klientów.


Niestety ma racje. Porównując jakość i ceny teraz sprzed,dajmy na to 2-3 lat,zeszli na psy,i smakowo,i jakościowo,i ilościowo. A szkoda,bo było przepysznie. Zresztą widać to po zmniejszającej się ilości klientów.

I ja się z tym muszę zgodzić. Smakowo tam nie jest za dobrze i do  tego strasznie tłusto, chociaż przynajmniej gotują tam bez glutaminianu sodu. A są przybytki gdzie jedzenie jest jeszcze tym doprawiane.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!