poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Po pijanemu zabił swoją rodzinę. Nie wyjdzie z więzienia przed czasem

  Edytuj ten wpis
Autor: jsz

Były strażnik więzienny, który po pijanemu spowodował wypadek samochodowy i zabił swoją rodzinę zostanie za kratami. Sąd nie zgodził się na wcześniejsze zwolnienie z zakładu karnego. Mężczyzna został skazany na cztery lata więzienia.

Stanisław Z. ma za sobą nieco ponad połowę kary. Odsiaduje wyrok w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim. Od lipca mógł się starać o przedterminowe zwolnienie. Stosowny wniosek złożył dyrektor zakładu. We wrześniu sąd orzekł jednak, że były strażnik powinien pozostać w celi.

- Spełnienie przez skazanego wymogów formalnych oraz fakt, że w sposób właściwy odbywa karę i jest nagradzany, to nie są wystarczające przesłanki do zwolnienia - wyjaśniał wówczas sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Dyrektor zakładu złożył zażalenie. Bez skutku. W środę Sąd Apelacyjny w Lublinie podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji i utrzymał w mocy postanowienie, odmawiające wcześniejszego zwolnienia.

- Brak podstaw, by sądzić, że skazany będzie przestrzegał porządku prawnego - wyjaśnia sędzia Cezary Wójcik, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie. - Rozpatrując sprawę sąd brał pod uwagę charakter czynu, jego skutki, negatywne cechy osobowości skazanego oraz jego lekceważący stosunek do norm prawnych. Przejawiało się to choćby prowadzeniem samochodu w stanie nietrzeźwości.

Za wcześniejszym zwolnieniem Stanisława Z. przemawiało m.in. jego dobre zachowanie w zakładzie karnym. Sąd uznał jednak, że to za mało. Dotychczasowa odsiadka jest zbyt krótka, biorąc pod uwagę, czego dopuścił się mężczyzna.

Stanisław Z. był strażnikiem w lubelskim areszcie śledczym. W czerwcu 2012 r. z żoną i czterema córkami wracał do domu z imprezy przy grillu. Był pijany, ale uparł się, że usiądzie za kierownicą. W Wólce Rokickiej zderzył się z nadjeżdżającą z przeciwka kią. W wypadku zginęła żona strażnika i jego dwie córki. Dwójka starszych dzieci i kierowca kii zostali ciężko ranni.

Strażnik miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: wypadek sąd
blac
olo
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

blac
blac (10 października 2014 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po co wsiadali z pijanym,,, niech sam by sie rozbil,,,

Rozwiń
olo
olo (10 października 2014 o 10:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jednym sowem.... idiota.

Zabić rodzinę przez taką głupotę.... szkoda, bardzo szkoda. Alkohol jednak nie jest dla ludzi bo ogłupia do reszty.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!