poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Lublin

Lublin: Naładujesz samochód z latarni? Nowy pomysł

Dodano: 26 maja 2017, 08:37
Autor: Paweł Puzio

Problem braku stacji ładowania samochodów elektrycznych chcą wspólnie rozwiązać naukowcy z Politechniki Lubelskiej przy wsparciu PGE Dystrybucja. Pomysł jest prosty – chodzi o połączenie stacji ładowania ze słupem oświetleniowym.

W połowie marca w Lublinie zarejestrowanych było 148 samochodów elektrycznych. Projekt, nad którym od 1 czerwca będą pracować naukowcy z Politechniki Lubelskiej, właścicieli tych aut na pewno ucieszy.

– Program potrwa 33 miesiące. Na badania dostaniemy prawie 3 miliony złotych – mówi prof. dr hab. inż. Piotr Kacejko, rektor uczelni. – Nasz projekt jest unikalny na skalę światową – podkreśla.

Na genialny w swojej prostocie pomysł wpadli pracownicy PGE Dystrybucja.

– Siedzieliśmy z kolegą w biurze i zastanawialiśmy się, jak rozwiązać problem braku miejsc do ładowania samochodów elektrycznych. Wymyśliliśmy dwa w jednym, czyli słup oświetleniowy zintegrowany z stacją. Z tym konceptem poszliśmy do naukowców z Politechniki Lubelskiej – opowiada dyr. Andrzej Danilkiewicz z PGE Dystrybucja.

Potem sprawy potoczyły się szybko. Sprawą zajął się zespół pod kierownictwem prof. Wojciecha Jarzyny, szefa katedry Napędów i Maszyn Elektrycznych. Pieniądze na badania dało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

– Za 33 miesiące, czyli na początku 2020 roku pokażemy dwie, przetestowane nowoczesne stacje. Nad ich skonstruowaniem pracuje kilkanaście osób z czterech jednostek naukowych naszej uczelni – mówi prof. Wojciech Jarzyna.

– W Niemczech działa 25 tys. stacji ładowania pojazdów elektrycznych, u nas tylko 130 – dodaje prof. Kacejko. W Lublinie takie ogólnodostępne punkty są cztery.

Pomysł na nowe stacje jest prosty i innowacyjny.

– Nasza stacja ładowania będzie nie tylko udostępniać prąd, ale także pobierać energię z samochodu. Kiedy w sieci będzie dużo taniego prądu, np. nocą, to auto będzie ładowane. Ale w czasie godzin szczytu podłączony do stacji samochód może służyć za źródło energii – tłumaczy inż. Dariusz Zieliński z PL. – Rachunki za pobrany prąd będą regulowane przedpłaconą kartą lub dopisywane do domowych rachunków za energię. System ma działać dwustronnie – za pobrany z samochodu prąd PGE zapłaci kierowcy – dodaje inżynier.

Najbliższą wolną ładowarkę kierowca znajdzie poprzez aplikację w telefonie lub funkcję w nawigacji. Szybkie ładowanie samochodu zajmie od 15 do 30 minut.

Z lubelskiego pomysłu będzie mógł skorzystać każdy, kto będzie chciał zainwestować w sieć stacji ładowania aut elektrycznych.

– Każdy przedsiębiorca będzie mógł pobrać nasz projekt z internetu, wyprodukować ładowarkę i wpiąć w sieć. Opłaty licencyjne poniesie dopiero wtedy, jak sam dostanie pierwsze płatności – tłumaczy dyr. Danilkiewicz.

Z szacunkowych obliczeń wynika, że koszt wyprodukowania jednej stacji ładowania to ok. 40 tys. zł. – Liczymy też na to, że nasz system zostanie kupiony przez inne kraje. Elektromobilność to przyszłość motoryzacji – dodaje Wojciech Lutek, prezes zarządu PGE Dystrybucja.

Henio
Użytkownik niezarejestrowany
gs
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (2 grudnia 2017 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To pojemność akumulatora wyraża się w kilowatoamperogodzinach?
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2017 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie jest to takie oczywiste. Np. akumulator w Tesli ma pojemność 40 kWAh. Czyli, żeby go naładować przez 8 godzin, musimy obciążyć sieć mocą 5KW - czyli 8A na fazę. Pojedyńcza lampa to moc 0,15 kW. Sieć oświetleniowa jest wykonywana zwykle kablami 35mm2 lub 25mm2 - i to nie ze względu na obciążenia, lecz na spadki napięć. Więc podejrzewam, że sama wymiana lamp niewiele da. Ale jedna lub dwie stacje ładowania na każdy obwód oświetleniowy - to może wypalić. Zwróćmy uwagę, że Tesla ma układy umożliwiające szybkie ładowanie. Żeby ją naładować w pół godziny, musimy dostarczyć moc 80 kW - a tyle to pobiera niejedna wieś.
Rozwiń
gs
gs (11 czerwca 2017 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słupy oświetleniowe są opomiarowane. Za energię placi gmina miejska lub wiejska.Pobierane prądu z licznika miasta będzie kradzieża . ale geniusze z PGE.
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2017 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko fajnie - tylko proszę Was kochani naukowcy nie montujcie tych stacji przy słupach, gdzie jest zakaz parkowania :)
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2017 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ehhhh ta młodzież, a wystarczyłoby dokładnie przeczytać.....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!