wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Lublin: Naładujesz samochód z latarni? Nowy pomysł

Dodano: 26 maja 2017, 08:37
Autor: Paweł Puzio

Problem braku stacji ładowania samochodów elektrycznych chcą wspólnie rozwiązać naukowcy z Politechniki Lubelskiej przy wsparciu PGE Dystrybucja. Pomysł jest prosty – chodzi o połączenie stacji ładowania ze słupem oświetleniowym.

W połowie marca w Lublinie zarejestrowanych było 148 samochodów elektrycznych. Projekt, nad którym od 1 czerwca będą pracować naukowcy z Politechniki Lubelskiej, właścicieli tych aut na pewno ucieszy.

– Program potrwa 33 miesiące. Na badania dostaniemy prawie 3 miliony złotych – mówi prof. dr hab. inż. Piotr Kacejko, rektor uczelni. – Nasz projekt jest unikalny na skalę światową – podkreśla.

Na genialny w swojej prostocie pomysł wpadli pracownicy PGE Dystrybucja.

– Siedzieliśmy z kolegą w biurze i zastanawialiśmy się, jak rozwiązać problem braku miejsc do ładowania samochodów elektrycznych. Wymyśliliśmy dwa w jednym, czyli słup oświetleniowy zintegrowany z stacją. Z tym konceptem poszliśmy do naukowców z Politechniki Lubelskiej – opowiada dyr. Andrzej Danilkiewicz z PGE Dystrybucja.

Potem sprawy potoczyły się szybko. Sprawą zajął się zespół pod kierownictwem prof. Wojciecha Jarzyny, szefa katedry Napędów i Maszyn Elektrycznych. Pieniądze na badania dało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

– Za 33 miesiące, czyli na początku 2020 roku pokażemy dwie, przetestowane nowoczesne stacje. Nad ich skonstruowaniem pracuje kilkanaście osób z czterech jednostek naukowych naszej uczelni – mówi prof. Wojciech Jarzyna.

– W Niemczech działa 25 tys. stacji ładowania pojazdów elektrycznych, u nas tylko 130 – dodaje prof. Kacejko. W Lublinie takie ogólnodostępne punkty są cztery.

Pomysł na nowe stacje jest prosty i innowacyjny.

– Nasza stacja ładowania będzie nie tylko udostępniać prąd, ale także pobierać energię z samochodu. Kiedy w sieci będzie dużo taniego prądu, np. nocą, to auto będzie ładowane. Ale w czasie godzin szczytu podłączony do stacji samochód może służyć za źródło energii – tłumaczy inż. Dariusz Zieliński z PL. – Rachunki za pobrany prąd będą regulowane przedpłaconą kartą lub dopisywane do domowych rachunków za energię. System ma działać dwustronnie – za pobrany z samochodu prąd PGE zapłaci kierowcy – dodaje inżynier.

Najbliższą wolną ładowarkę kierowca znajdzie poprzez aplikację w telefonie lub funkcję w nawigacji. Szybkie ładowanie samochodu zajmie od 15 do 30 minut.

Z lubelskiego pomysłu będzie mógł skorzystać każdy, kto będzie chciał zainwestować w sieć stacji ładowania aut elektrycznych.

– Każdy przedsiębiorca będzie mógł pobrać nasz projekt z internetu, wyprodukować ładowarkę i wpiąć w sieć. Opłaty licencyjne poniesie dopiero wtedy, jak sam dostanie pierwsze płatności – tłumaczy dyr. Danilkiewicz.

Z szacunkowych obliczeń wynika, że koszt wyprodukowania jednej stacji ładowania to ok. 40 tys. zł. – Liczymy też na to, że nasz system zostanie kupiony przez inne kraje. Elektromobilność to przyszłość motoryzacji – dodaje Wojciech Lutek, prezes zarządu PGE Dystrybucja.

gs
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gs
gs (11 czerwca 2017 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słupy oświetleniowe są opomiarowane. Za energię placi gmina miejska lub wiejska.Pobierane prądu z licznika miasta będzie kradzieża . ale geniusze z PGE.
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2017 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko fajnie - tylko proszę Was kochani naukowcy nie montujcie tych stacji przy słupach, gdzie jest zakaz parkowania :)
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2017 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ehhhh ta młodzież, a wystarczyłoby dokładnie przeczytać.....
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2017 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomysł na miarę Politechniki Lubelskiej. TRAGEDIA KACAPY. hahahahahahahahahahahhhhhaaaaaa. Zróbcie jeszcze naukę jazdy na rolkach po schodach. Już któryś geniusz doktur wymyślił kurs drona. Boże nie grzmisz.
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2017 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko fajnie, ale ludzie wejdą w elektromobilność, tylko gdy pojazdy elektryczne będą wyraźnie tańsze w eksploatacji. Czy są na to szanse ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!