wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Kazimierz Dolny: Zwolnień nie będzie. Podwyżek też nie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 czerwca 2014, 18:30

Odbyło się już pierwsze merytoryczne spotkanie związkowców Muzeum Nadwiślańskiego z dyrekcją placówki, które poprowadził mediator.

- Zostały rozwiane obawy związkowców dotyczące umowy z partnerem prywatnym, który miałby prowadzić działalność komercyjną muzeum. Jak wyjaśniła pani dyrektor, nie wpłynie to na sytuację pracowników placówki, nie będzie redukcji etatów - mówi Andrzej Chrząstowski, który prowadzi mediację związkowców z dyrekcją muzeum. - Co do wyższych płac oraz nagród jubileuszowych i stażowych dyrekcja muzeum tłumaczy się brakiem funduszy. Podobno poziom dofinansowania jest znacznie niższy niż innych placówek podlegających pod Urząd Marszałkowski. Chcę, żeby marszałek wyjaśnił z czego wynikają ewentualne dysproporcje w rozdzielaniu środków. W poniedziałek nie udało mi się z nim skontaktować, czekam na ustalenie terminu spotkania.

Przypomnijmy, że szczególne obawy pracowników budził zamiar zawarcia przez kierownictwo muzeum umowy z partnerem prywatnym. Według związkowców, istniała realna groźba, że taki partner przejąłby lub zlikwidował miejsca pracy. W piśmie, które 20 maja związkowcy rozesłali do mediów, znalazły się także postulaty dotyczące m.in. podwyżek płac, dodatków za wieloletnią pracę, zasad nabywania i wysokości nagród jubileuszowych. Autorzy dokumentu żądają ustalenia najniższego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie równym z płacą minimalną - 1680 zł brutto oraz wyrównania tych wynagrodzeń od stycznia 2014 r.

Pracownicy zarzucają też dyrektor muzeum, że przez dwa lata sprawowania swojej funkcji nie umiała zaprezentować nowej strategii muzeum. Obawiają się, że jej działania sprowadzą muzeum do roli instytucji o charakterze rozrywkowym. Podkreślają też, że dyrektor często podejmuje decyzje bez konsultacji ze swoimi pracownikami, a niektórych faworyzuje.

Związkowcy zapowiadają, że flagi, które w związku z protestem pojawiły się na budynkach należących do muzeum, zostaną tam do czasu rozstrzygnięcia sporu.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!