poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Radni odłożyli dyskusję o pomocy dla Romów. "Władza potraktowała nas z buta"


Mieszkańcy, którzy przyszli na sesję mieli ochotę zademonstrować swój sprzeciw wobec powiększania pomocy socjalnej dla Romów, ale radni nie dali im takiej szansy (fot. Radosław Szczęch)
Mieszkańcy, którzy przyszli na sesję mieli ochotę zademonstrować swój sprzeciw wobec powiększania pomocy socjalnej dla Romów, ale radni nie dali im takiej szansy (fot. Radosław Szczęch)

Mieszkańcy Puław z rozczarowaniem opuszczali w czwartek wieczorem urząd miasta, po tym jak radni zabrali im możliwość zabrania głosu w sprawie kontrowersyjnego "Programu integracji społeczności romskiej". Uchwała na wniosek prezydenta została wycofana z porządku obrad rady miasta.

W czwartek, gdy puławscy radni mieli decydować w sprawie pierwszego "Programu integracji społeczności romskiej", sala obrad pękała w szwach. Przyszli m.in. kibice, przedstawiciele organizacji Narodowe Puławy i mieszkańcy bloków komunalnych.

Dyskusję rozpoczął i zakończył prezydent Janusz Grobel, który już na początku sesji poprosił radnych o jednoznaczne stanowisko w sprawie programu. Chodziło o to, żeby w przypadku braku poparcia dla niego, nie prowadzić nad nim dyskusji.

– Jesteśmy tutaj po to, żeby rozmawiać o tym, co jest ważne dla naszych mieszkańców i rozwiązywać trudne sprawy – odpowiedziała radna Marzanna Pakuła (PiS), która początkowo była przeciw rezygnacji z dyskusji.

Gdy jednak nadszedł czas rozmowy, sytuacja zupełnie się odwróciła. Przewodnicząca rady miasta Bożena Krygier (PiS) nie dostrzegła chęci zabrania głosu przez radnego Pawła Maja, udzieliła go Marzannie Pakule, a ta po upewnieniu się, że program nie został poddany tzw. konsultacjom społecznym, złożyła formalny wniosek o zdjęcie go z porządku obrad.

– To nie dobrze, że ten program nie był konsultowany. Radni powinni słuchać mieszkańców. Pamiętajmy, że to my jesteśmy dla nich, a nie oni dla nas. Proponuję przeniesienie tego tematu na grudzień – zaproponowała.

Wniosek formalny musi być głosowany od razu i tak się stało. Za pierwszym razem co prawda nie przeszedł, bo zbyt wielu radnych (PSPP, PO) wstrzymało się od głosu, ale wtedy do akcji wkroczył prezydent, który złożył swój wniosek o wycofanie projektu uchwały. Wówczas wniosek poparła już niemal cała rada miasta. W efekcie ani czekający na zabranie głosu mieszkańcy, ani radny Paweł Maj, nie otrzymali szansy na wypowiedzenie się.

– To jest hańba – komentował rozgoroczony radny Paweł Maj, przekonany o tym, że przewodnicząca rady miasta popełniła błąd.

Tuż po tym, większość obecnych na sali mieszkańców Puław, opuściła salę obrad. Byli rozczarowani, że nie udzielono im głosu, choć bardzo na to liczyli.

– To jest karygodne. Ja wziąłem sobie specjalnie dzień wolny, żeby tutaj przyjść. Chciałem powiedzieć, że ten program pomocy Romom niczemu nie służy, bo na ich aktywizację zawodową przeznaczono znikome środki, a większość miało iść na wspomaganie socjalne. Mówią nam, że pieniądze mają być z Unii, ale ja powiem tak - nawet jakby miały przypłynąć do nas z Mozambiku, to taki program nadal byłby po prostu demoralizujący – komentował na gorąco Alan Lewczuk, jeden z mieszkańców.

Podobne zdanie ma Maja Perkowska-Szymanek, która nie przebierała w słowach po opuszczeniu sali. – Liczyliśmy na rozsądek radnych, ale okazało się, że są dalecy od rozsądku. Ten program, który mieli dzisiaj przyjąć powiększyłby tylko podział pomiędzy nami i Romami. Chciałam zabrać głos, ale władza potraktowała nas z buta. A radnej Pakule trudno nie zarzucić cynizmu, bo jedną ręką wnioskuje o konsultacje społeczne, a drugą odbiera nam prawo głosu w dniu dzisiejszym.

– Dlaczego mamy remontować mieszkania tylko tam, gdzie jest społeczność romska, a nie zrobimy tego wszędzie. Jak wtedy poczują się Polacy mieszkający w tym samym bloku, przy tej samej ulicy – pytał inny, zdenerwowany na władzę puławianin.

Radna Marzanna Pakuła w swoim wniosku o zdjęciu programu z porządku nie dostrzega niczego niestostownego. Jak wyjaśnia, mieszkańcy, którzy chcą zabierać głos, mogą robić to na posiedzeniach komisji. – Chętnie widziałabym ich na komisji, gdzie byłaby okazja do porozmawiania. Sesja to nie jest "targowica". Na pewno będzie jeszcze okazja, żeby zabrali głos – tłumaczyła.

Czy tak będzie, nie wiadomo. Wiceprezydent Ewa Wójcik przyznała, że jeszcze nie wie co będzie dalej z programem.

– Musimy tę sprawę przeanalizować – stwierdziła, nie kryjąc, że nieprzyjęcie programu może oznaczać brak szans na pozyskanie środków zewnętrznych. To z kolei może doprowadzić do tego, że jeśli Puławy mimo wszystko będą realizować założenia programu, finansować go będą musiały już z własnych środków.

(fot. Radosław Szczęch)
(fot. Radosław Szczęch)
(fot. Radosław Szczęch)
(fot. Radosław Szczęch)
Użytkownik niezarejestrowany
luis
Użytkownik niezarejestrowany
(70) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 października 2016 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pchajcie dalej cyganom w *** a oni jak robią remont to szukają polaczków do wyniesienia gruzu za parę groszy jakby nie mogli swoich braci zatrudnić którym się gorzej wiedzie
Rozwiń
luis
luis (30 października 2016 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
A jakie propozycje miał radny Maj? No właśnie, dobre pytanie ale że jeszcze lepsze było by pytanie dlaczego nie dopuszczono go do głosu bo właśnie jak wiemy o zabranie głosu zabiegał tylko że mu go nie udzielono.
nie trudno sie domyśleć czytając poprzedni artykuł o tym temacie na dzienniku, gdzie Maj stwierdza – ''Sądzę, że widok pracujących Romów znaczyłby o wiele więcej, niż planowane kosztowne kampanie, czy szkolenia. Praca jest jedyną, skuteczną formą integracji i aktywizacji. Bez niej, program będzie jedynie wyrzucaniem naszych pieniędzy w błoto – przekuje Maj''. Na portalach społecznościowych maj mówił o  konieczności organizowania prac społecznych zamiast wiecznego dawania czy remontów mieszkań. Pewnie dlatego nie dopuszczono go do glosu. Lepiej dalej tylko im dawać, remontować mieszkania i utrzymywać demoralizujący stan rzeczy a o radnym mówić ze nic nie zrobił.
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2016 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy ktos moze napisac o ile wzrosna podatki po zrealizowaniu programuza 270 tys? Ponoc finansowanie ze srodkow UE... Bo przez 500+ wzrosna, przez frankowiczow wzrosna oplaty bankowe, przez nowa ustawe wodociagowa wzrosna oplaty o 20-30%, za prad oplaty wzrosna itd itd. A jakie jest przelozenie projektu integracji Romow na podatki lokalne, CIT i PIT?
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2016 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obowiązkiem radnego Maja jest uczenie cyganów osobiście, tak samo jak naszym utrzymywanie ich i remontowanie ich mieszkań
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2016 o 14:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeciez radny maj moze zawsze pojsc uczyc cyganow osobiscie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (70)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!