Koszykówka

Dramat Pszczółek. Przegrały wygrany mecz (zdjęcia)

Dodano: 15 lutego 2015, 12:32

Pszczółka AZS UMCS Lublin przegrała we Wrocławiu ze Ślęzą 63:67, choć przez większość spotkania prowadziła.

Sobotnie spotkanie pokazało olbrzymi potencjał lubelskiego zespołu. Koszykarki Pszczółki, trafiając zaledwie trzy rzuty za trzy punkty, marnując aż 11 z 19 osobistych i zdecydowanie przegrywając rywalizację na tablicach, dzięki znakomitej grze w defensywie były bardzo bliskie zwycięstwa w spotkaniu, w którym nikt na nie nie stawiał. Ostatecznie przegrały jednak mecz, którego patrząc na przebieg, nie miały prawa przegrać.

Przez prawie całe zawody akademiczki wybijały z rytmu rywalki częstymi faulami, nie dopuszczając ich do czystych pozycji rzutowych "za trzy". Grały także bardzo uważnie, prawie w ogóle nie notując strat. Niestety, agresywna gra w defensywie zemściła się, bo Aldona Morawiec i Olivia Tumiałowicz spadły za piąte faule.
Mimo tego na trzy minuty przed końcem akademiczki objęły najwyższe prowadzenie – 57:51.

Niestety, wówczas pozwoliły sobie na chwilę rozprężenia, która bardzo drogo je kosztowała. Na domiar złego już wcześniej zdążyły przekroczyć limit przewinień i każde ich nieregulaminowe zagranie kończyło się rzutami osobistymi.

Doskonale wykorzystała to najskuteczniejsza zawodniczka ligi Jhasmine Player. W sobotę przy twardo broniących rywalkach za wiele sobie nie pograła, ale w końcówce, będąc najczęściej faulowaną koszykarką swojego zespołu, potrafiła zachować zimną krew. W trakcie czterech ostatnich minut rzuciła aż 13 punktów, niemal w pojedynkę zapewniając wygraną Ślęzie.

14 sekund przed końcem gospodynie prowadziły 64:63. Wówczas prosty błąd przydarzył się doświadczonej Paulinie Pawlak, która na skutek nieporozumienia z koleżankami z drużyny, wyrzuciła piłkę w aut. Lublinianki nie potrafiły skorzystać jednak z prezentu. Dara Taylor zanotowała głupią stratę, jednocześnie faulując Player, a Amerykanka, trafiając jeden z dwóch rzutów wolnych, powiększyła przewagę do dwóch punktów. Pięć sekund przed końcem do remisu mogła doprowadzić jeszcze Angel Robinson, ale jej rzut okazał się niecelny. Lublinianki wierzyły jeszcze w cud, faulując Chineze Nwagbo, ale ta trafiła oba osobiste, ostatecznie rozstrzygając losy meczu.

– Jesteśmy bardzo złe, bo nasza defensywa była zadawalająca, czułyśmy, że ten mecz jest nasz i możemy to wygrać, a gdzieś w końcówce straciłyśmy głupio punkty, wpadłyśmy też w problem z faulami, dwie zawodniczki zeszły. Ale jeśli przegrywa się taką ilością zbiórkę i pudłuje tyle osobistych to faktycznie jest ciężko wygrać spotkanie na styku – powiedziała Aldona Morawiec.

Ślęza Wrocław – Pszczółka AZS UMCS Lublin 67:63 (16:18, 17:14, 13:14, 21:17)

Ślęza: Player 21, Śnieżek 12, Nwagbo 11, Pawlak 10, Ross 9, Leciejewska 4, Mistygacz, Czarnecka, Głocka.

Pszczółka: Robinson 20, Tomiałowicz 10 (2x3), Kotnis 8 (1x3), Bussie 8, Taylor 8, Morawiec 5, Bejtić 2, Dulęba 2, Witkoś.

Sędziowali: Dariusz Lenczowski, Wojciech Liszka, Łukasz Andrzejewski.

Olejnik
Obserwator
bikiniarz
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Olejnik
Olejnik (17 lutego 2015 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

cześć narzekacze!

a bierzecie pod uwagę że to pierwszy sezon Pszczołek w ekstraklasie? no i co? no i pewne utrzymanie to chyba dobry wynik nieeeee?

Rozwiń
Obserwator
Obserwator (16 lutego 2015 o 17:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To nie jest dramat - to smutna rzeczywistość polskiej i lubelskiej koszykówki. Słaby poziom i sztuczne twory - zarówno we Wrocławiu jak i w Lublinie.

Te pieniądze, które wyrzucane są na takie zespoły jak chociazby Pszczółka można przeznaczyć na szkolenie i za kilka lat mozna mieć druzynę walczącą o mistrzostwo Polski. Niestety dobra organizacja i show podczas spotkań nie zastąpi poziomu sportowego, który krótko mówiąc jest mierny. Kilka amerykanek a potem daleko nic. U nas Robinson potem Taylor, może jeszcze 2-3 Polki z eksportu a potem wielkie nic. Na nastepny sezon znów trzeba budować wszystko od podstaw - i znów przeznaczć duże pieniądze na kontrakty. A w Lublinie i regionie na palcach jednej ręki dziewczyny grające w koszykówkę - a klubów nie ma prawie wcale. I nikt nawet na to nie zwraca uwagi - a w mediach propaganda sukcesu?

Rozwiń
bikiniarz
bikiniarz (15 lutego 2015 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Starczy. Pij Perłę i wcinaj landryny z Pszczółki a bedzie gitara!

Rozwiń
fan
fan (15 lutego 2015 o 16:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

taki sam sztuczny twor jak zespol Startu  ale jakie zamierzenia ........a rzeczywistosc pokazuje ze daleka droga przed dziewczynami  pytanie jest najwazniejsze   czy sponsorowi starczy sily i kasy na przyszly rok

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

TAURON BASKET LIGA

WYNIKI KOLEJKI

30. KOLEJKA (22-24 kwietnia)
Energa Czarni - BM Slam Stal Ostrów 82:77
Stelmet Zielona Góra - Rosa Radom 85:86
PGE Turów Zgorzelec - Polski Cukier Toruń 86:89
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 102:89
TBV Start Lublin - Siarka Tarnobrzeg 79:88
Asseco Gdynia - Polpharma Starogard 69:86
AZS Koszalin - King Szczecin 81:111
Energa Czarni - Miasto Szkła 89:70
Polfarmex Kutno - MKS Dąbrowa 76:85

TABELA

1. Anwil 32 57 2572:2337
2. Stelmet 32 54 2511:2257
3. BM Slam Stal 32 53 2446:2305
4. Polski Cukier 32 53 2602:2485
5. Rosa Radom 32 53 2390:2270
6. MKS Dąbrowa 32 52 2538:2354
7. Polpharma 32 51 2459:2401
8. Czarni Słupsk 32 51 2482:2394
9. Trefl Sopot 32 50 2510:2479
10. Turów 32 49 2665:2485
11. King Szczecin 32 48 2591:2546
12. Krosno 32 47 2392:2425
13. Asseco Gdynia 32 42 2484:2669
14. AZS Koszalin 32 41 2288:2471
15. TBV Start 32 40 2312:2613
16. Siarka 32 37 2281:2739
17. Polfarmex 32 37 2170:2463
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!