Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przemycane kangury trafiły do zoo

Dwa kangury, pięć kuców oraz 11 sztuk ptaków, które pogranicznicy znaleźli w bagażniku autobusu na przejściu drogowym w Hrebennem, trafiły do zamojskiego zoo.
- Przywieźliśmy je w środę - mówi Grzegorz Garbuz, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Zamościu. - Kondycyjnie wyglądają nieźle. Nie muszą przechodzić kwarantanny. Przypomnijmy. We wtorek do odprawy granicznej podjechał autobus kursowy na ukraińskich numerach z Warszawy do Lwowa. Pasażerowie i kierowcy posiadali niezbędne dokumenty do przekroczenia granicy, dokumenty pojazdu też nie budziły zastrzeżeń. Ale w lukach bagażowych autokaru pogranicznicy wykryli nielegalnych \"pasażerów\": pięć kucyków, w tym źrebną klacz, dwa kangury oraz jedenaście ptaków, wśród których były bażanty tajwańskie i olśniaki himalajskie. Kuce i kangury przewożone były w drewnianych skrzyniach, ptaki zapakowane były w pudła po bananach. Jeden z ukraińskich kierowców zeznał, że przyjął przesyłkę od nieznanej mu osoby w Warszawie i miał ją przekazać odbiorcy w Lwowie. Zarówno on, jak i jego zmiennik odpowiedzą przed sądem za złamanie przepisów Ustawy o ochronie zwierząt. Nielegalnych \"pasażerów” objęto opieką: nakarmiono i napojono, a następnie przekazano do zoo. - Jesteśmy wdzięczni lekarzom weterynarii i dyrekcji ogrodu zoologicznego za ludzkie podejście do zwierząt - mówi ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik prasowy nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama