Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ulica Laurowa w Lublinie zalana. Jak wyjechać z domu?

Z dużym problemem po ostatnich ulewach borykają się mieszkańcy ul. Laurowej w Lublinie - napisał do naszej redakcji Czytelnik na skrzynkę alarm24@dziennikwschodni.pl
Ulica Laurowa w Lublinie zalana. Jak wyjechać z domu?
Według mieszkańca ul. Laurowej po ostatnich opadach deszczu wyjazd z niej jest prawie niemożliwy. - Taki stan rzeczy ma miejsce już od kilku lat ale do tej pory była możliwość wyjazdu przez ulicę Cynamonową. Lecz ta od poniedziałku 11 sierpnia jest zamknięta na czas budowy na okres trzech miesięcy - pisze pan Maciej.

Budowa ul. Cynamonowej ma choć trochę złagodzić problemy okolicznych mieszkańców spowodowane brakiem ul. Laurowej. Powstaną tu dwa pasy ruchu, oświetlenie i zatoka dla komunikacji miejskiej zaraz za skrętem w prawo z Dożynkowej w Cynamonową.

Jednak w czasie budowy Cynamonowej, mieszkańcy osiedla mają jeszcze większy problem. - Jedyny wyjazd na ulicę Dożynkową wszystkich mieszkańców prowadzi przez ulicę Laurową. Przed zamknięciem ulicy Cynamonowej nikt nie pomyślał żeby przygotować ulicę Laurową do "normalnego” przejazdu. O sprawie alarmujemy od kilku miesięcy władze miasta jednakże nic nie chcą w sprawie ulicy Laurowej zrobić, o niczym nie informują mieszkańców - uważa pan Maciej.W ubiegłym roku pisaliśmy o tym, że mieszkańcy osiedla złożyli do Ratusza obywatelski wniosek o budowę ulicy Laurowej. Podpisało się pod nim wtedy 1100 osób. Urzędnicy tłumaczyli jednak, że obowiązek budowy drogi należy do dewelopera. Ten zaś tłumaczył, że droga powstanie, ale dopiero do czerwca 2015 roku.

- Pomimo tragicznego stanu drogi deweloperzy dostają od miasta zezwolenie na użytkowanie wybudowanych przez nich bloków. Straż Miejska pomimo zgłaszania sprawy w ogóle nie interweniuje twierdząc, że to nie ich teren, choć ulica Laurowa położona jest na terenie miasta. Droga jest bardzo niebezpieczna, wystają metalowe pręty, dziury głębokości połowy koła samochodowego - dodaje pan Maciej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama