Hrubieszów: Pani sędzia nie zawiniła
Jechała powoli i ostrożnie. Zawiniło dziecko, które nagle wtargnęło pod samochód. Tak uznali śledczy, którzy w piątek umorzyli śledztwo w sprawie wypadku drogowego z udziałem hrubieszowskiej sędzi.
- 30.11.2008 16:41
W lipcu br. 32-letnia sędzia wracała chevroletem do domu. Gdy wjechała na drogę osiedlową na tak zwanej Popówce przy ul. 3 Maja, pod jej samochód wpadł pięciolatek. Kilku świadków zdarzenia podniosło do góry auto i wyciągnęło chłopczyka, który z obrażeniami głowy, m.in. obrzękiem mózgu, został odwieziony
do specjalistycznego szpitala w Lublinie, gdzie spędził ponad dwa tygodnie.
Sędzia była trzeźwa.
Na prośbę Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie, która wystąpiła o wyłączenie z prowadzenia dochodzenia, przejęli je krasnostawscy śledczy.
- Nie dopatrzyliśmy się nagannego zachowania w postępowaniu sędzi, dlatego postanowiliśmy umorzyć śledztwo - powiedział nam Andrzej Grochecki z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.
- Z uzyskanych opinii oraz zeznań świadków wynika, że jechała powoli i ostrożnie. Nie mogła przewidzieć, że chłopczyk, który bawił się z rówieśnikami w snajperów, wbiegnie pod samochód.
Postanowienie o umorzeniu dochodzenia nie jest prawomocne.
(lew)
Reklama
Komentarze