Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rodzice przedszkolaków nie mogą się połapać

Obowiązują nowe zasady płatności za przedszkola. Nie ma już różnych stawek za pierwsze i drugie dziecko. Teraz opłata zależy od tego, ile czasu dziecko spędza w przedszkolu. Rodzice boją się podwyżek.
- Na razie nic nie wiem, słyszałem tylko, że mają być podwyżki, a o wszystkim dowiedziałem się po świętach - mówi Maciej Dacko, tata Bereniki. - Moja córka chodzi do przedszkola na dziewięć lub dziesięć godzin - namyśla się Katarzyna Wiącek, mama Mai. - Wyliczyłam sobie, że w sumie zapłacę o jakieś 100 złotych więcej, ale wszystko ma się wyjaśnić na specjalnym zebraniu - dodaje. - Zebranie będzie w środę i wszystko będę rodzicom wyjaśniać - mówi Bogusława Bugiełło, dyrektor przedszkola nr 4, do którego chodzi Maja. Nie umie oszacować, ilu rodziców dzieci z jej placówki będzie płacić więcej. - Teraz opłaty będą uzależnione od tego, ile czasu spędza dziecko w przedszkolu. - Rodzice dowiedzieli się z mediów, że czeka ich duża podwyżka, ok. 80 złotych. A to nie jest prawda - mówi Jolanta Zabłuda, dyrektor przedszkola nr 6 z ul. Sierocej. Także tu odbędzie się dzisiaj zebranie, bo tu również rodzice są zdenerwowani nowościami. Rodzice muszą złożyć deklaracje i określić w nich, ile godzin dziennie będzie przebywać w przedszkolu ich dziecko. Na tej podstawie naliczane mają być opłaty. Co będzie, jeśli jakiś rodzic spóźni się po odbiór dziecka? - Naliczymy mu 1,276 zł za godzinę - wyjaśnia Zabłuda.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama