Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tańczyć każdy może

Tradycją karnawału są tańce. Jednak konsekwencją przebalowanej nocy bywają skręcone kostki, bolące plecy, zakwasy.
Nawet szaleństwo w wymiarze \"mini”, czyli prywatkowym, wiele osób odchorowuje, gdyż kondycja Polaków jest mizerna. Systematyczne uprawianie sportu nie jest naszym zwyczajem. Zaległości zaczynamy nadrabiać dopiero wczesnym latem, leniwie jadąc rowerkiem lub spacerując po parku. Zimą, zamiast sił, nabieramy tłuszczu, który dodatkowo przysparza kłopotów. - Po sylwestrowym balu miałam takie zakwasy, że dwa dni nie mogłam wchodzić po schodach - żali się Jolanta Kwiek, studentka UMCS. - Oczywiście nie ćwiczę, mam za mało ruchu. Ale do tej pory mi się to nie zdarzało… - dziwi się. Ale mogło być gorzej. U osób niewysportowanych, po nagłym, dłuższym wysiłku na parkiecie upadki i podwinięcia nóg nie są rzadkością. A to może skutkować naderwaniem lub naciągnięciem więzadeł po wewnętrznej stronie stawu kolanowego. - Kontuzje kolana są bardzo niebezpieczne, często doprowadzają do schorzenia zwanego nawykową niestabilnością - ostrzega Zbigniew Nowosadzki, lekarz specjalista z Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Sportowej w Lublinie. - Tańczyłam całą noc - mówi Jolanta Kwiek. - Jednak mój chłopak miał już dosyć. Cisnęły go buty, może nieco za dużo wypił. Całą niedzielę dochodził do siebie. Do przyjemności też trzeba się przygotować. Także mentalnie. Należy znaleźć chwilę dla siebie, na wyciszenie się przed zabawą, na oderwanie myśli od problemów przykrych i od pracy. Bal, na którym wszyscy przy stoliku rozmawiają o swoim szefie i swojej firmie, jest katorgą. Ponieważ karnawał nie spadł znienacka, należałoby się do niego przygotować kondycyjnie. Skoro to robimy przed wyjazdem na narty, dlaczego by nie przed pójściem na bal? - dla starych i młodych, dla ludzi o lepszej i gorszej kondycji. Także dla tych, którzy często odczuwają lęk przed wysiłkiem - dla osób po zawale. - Jeśli pacjent jest wydolny, w dobrej formie to może korzystać z uroków karnawału - uważa Dorota Tokarska, lekarz z Praktyki lekarza Rodzinnego \"Życie” w Lublinie. - Musi przejść okres rehabilitacji, ale nie może żyć w bezruchu. Wysiłek jest też elementem terapii. Na pewno pozostaje pod stałą opieką specjalisty i przechodzi okresowe próby wysiłkowe. Powinien wiedzieć, na ile sobie może pozwolić. Taniec może być także formą rehabilitacji. Polecam tango, walca angielskiego, taki relaks jest bardzo potrzebny. Oczywiście nie tydzień, dwa po przebytym zawale, ale pół roku później na pewno można potańczyć. - Pacjenci z protezą nogi z powodzeniem radzą sobie na parkiecie - zauważa Janusz Gnieć, specjalista ortopeda. - Najtrudniej im przełamać barierę psychologiczną, uwierzyć w to, że mogą i potrafią tańczyć. Dziś protezy najnowszej generacji pozwalają na uprawianie sportu - na przykład narciarstwa - a więc także można tańczyć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama