Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trzeba grać dołem

Robert Jończyk wcześniej był asystentem Wojciecha Stawowego, więc nie można wykluczyć, że swój zespół ustawi podobnie 4-3-3. Jednak przeciwko Górnikowi Zagłębie również dobrze może zagrać 4-5-1, tak jak podczas meczów kontrolnych w Turcji, a Szymon Pawłowski, Dawid Plizga lub Robert Kolendowicz pełnić będą rolę typowych bocznych pomocników. Każdy z nich jest szybki, przebojowy i skuteczny. W sparingu z Miedzią, szczególnie w pierwszej połowie, gospodarze grali porywająco (wiatr też był porywający i zimny), stwarzając wiele sytuacji, właśnie dzięki akcjom bokami. Imponowali zwłaszcza Pawłowski i Plizga (autor historycznego gola na nowym stadionie). W drużynie gospodarzy zabrakło obrońcy Michała Stasiaka (kłopoty z dyskiem) i napastnika Iljana Micanskiego (pachwina). Ale to defensywa jest głównym zmartwieniem \"miedziowych”. Sparing z legniczanami był pierwszym spotkaniem piłkarzy Zagłębia na Dialog Arena. Na nowym obiekcie imponujące wrażenie robiła murawa, równa jak stół. Jednak piłkarzom pewne problemy sprawiało ostre światło jupiterów. Stąd dobra rada wrocławskich dziennikarzy: trzeba grać dołem, a nie górą. Zagłębie Lubin - Miedź Legnica 3:0 (2:0) Bramki: Dawid Plizga (17), Wojciech Kędziora (41), Robert Kolendowicz (80). Zagłębie: Ptak - Kocot (60 Fryzowicz), Ganowicz, Jasiński (46 Kapias), Costa (46 Oleksy) - Joel (46 Jackiewicz), M. Bartczak (46 Hanzel), Goliński - Pawłowski (46 Kolendowicz), Kędziora, Plizga. Miedź: Dżuldinow (46 Burandt) - Smarduch, Kotlarski, Bakrac, Żółtowski - Kret, Woźniak, Garuch (83 Kłak), Ilków-Gołąb (83 Łodyga) - Musiałowski (46 Zagdański), Ochota (62 Mikutel).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama