Reklama
Andrzej Orzeszek: Nie jestem desperatem
ROZMOWA z Andrzejem Orzeszkiem, nowym trenerem Hetmana Zamość
- 10.03.2009 17:32
- Desperatem nie jestem, choć rzeczywiście zadanie mam bardzo trudne. Wiem, że kibice chcą zwycięstw i patrzą głównie na tabelę, ale liczę na ich głębokie zrozumienie. W naszej sytuacji kadrowej nie trzeba ukrywać, że będziemy bronić się przed spadkiem, a miejsce w strefie barażowej będzie dobrym wynikiem. Podkreślam, że nikt nie składa broni, zrobimy wszystko, co w naszej mocy. To nie sztuka pójść do klubu, w którym są pieniądze i mocny zespół i robić wynik. W pracy trenera bywa różnie, trzeba też czasami poznać inny smak.
- Nie uczestniczyłem w procesie przygotowań. To mnie trochę martwi. Czasu mam niewiele, a w tydzień lub dwa, o ile liga zostałaby przesunięta, niewiele pomoże. Dlatego będziemy zgrywać się już w warunkach ligowych. Co uda się poprawić i zmienić zweryfikują rozgrywki.
- Ten sparing nie jest papierkiem lakmusowym. Przecież chłopcy grali w czwartek z Roztoczem, w sobotę mieli prawo mieć ciężkie nogi. Pewnie, że jako nowy trener chciałbym jeszcze zagrać 3-4 mecze kontrolne, ale nie mamy już czasu na taki komfort.
- Nie mam większych nadziei, bo i możliwości są ograniczone. Moglibyśmy pozyskać jedynie zawodników z kartą na ręku, a takich nie pozostało zbyt wielu.
Reklama













Komentarze