Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bartłomiej Mazurek: Nie mam pewnego miejsca

ROZMOWA Z Bartłomiejem Mazurkiem, napastnikiem Stali Poniatowa
- Myślę, że jesteśmy gotowi do walki. Ostatnie sparingi w naszym wykonaniu pokazały, że wbrew temu, co mogłoby mówić nasze miejsce w tabeli, nie będziemy tylko dostarczać punktów. - Będziemy starać się grać bardzo ofensywnie, musimy strzelać bramki. Jesienią słaba skuteczność była naszym głównym mankamentem. Mam nadzieje, że teraz będzie lepiej. Liczę, że równie dobrze będzie w defensywie. Gra na zero z tyłu do podstawa. - Ale ja wcale nie jestem pewien, czy trener będzie widział mnie w pierwszym składzie. Jest spora rywalizacja o miejsce i nawet przez chwilę nie miałem wrażenia, że z automatu należy się mnie. Wyjściowa jedenastka nie została obligatoryjnie ustawiona. Kandydatów do gry jest kilku: Sadowski, Wojewódka, Czarnecki czy Wilawer. - Pauzowałem przez cztery miesiące. Potrzebny był zabieg artroskopii kolana. Teraz jest już dobrze. Zacząłem czuć piłkę. - Myślę, że dwójka z Wisły Kraków - Artur Rado i Radosław Pindiur. Ten pierwszy ma dobry przegląd pola. Potrafi dobrze dograć piłkę. Próbuje prostopadłych podań. - Marcin Mańka wniósł do gry dużo spokoju. Taki zawodnik bardzo się nam przyda. Potrafi ustawić obrońców. Przy traconych bramkach w meczach sparingowych nie miał zbyt wiele do powiedzenia. - Nie trenowaliśmy zbyt ciężko. Najważniejsze podczas ostatnich dni było przygotowanie taktyki i boiskowe niuanse. Pożytecznie wykorzystaliśmy ten czas, teraz czekamy na ligę i zwycięstwo nad Hetmanem. Los musi się dla nas odmienić.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama