ROZMOWA Z Bartłomiejem Mazurkiem, napastnikiem Stali Poniatowa
PAWEŁ GRZEGORCZYK
10.03.2009 17:32
- Myślę, że jesteśmy gotowi do walki. Ostatnie sparingi w naszym wykonaniu pokazały, że wbrew temu, co mogłoby mówić nasze miejsce w tabeli, nie będziemy tylko dostarczać punktów.
- Będziemy starać się grać bardzo ofensywnie, musimy strzelać bramki. Jesienią słaba skuteczność była naszym głównym mankamentem. Mam nadzieje, że teraz będzie lepiej. Liczę, że równie dobrze będzie w defensywie. Gra na zero z tyłu do podstawa.
- Ale ja wcale nie jestem pewien, czy trener będzie widział mnie w pierwszym składzie. Jest spora rywalizacja o miejsce i nawet przez chwilę nie miałem wrażenia, że z automatu należy się mnie. Wyjściowa jedenastka nie została obligatoryjnie ustawiona. Kandydatów do gry jest kilku: Sadowski, Wojewódka, Czarnecki czy Wilawer.
- Pauzowałem przez cztery miesiące. Potrzebny był zabieg artroskopii kolana. Teraz jest już dobrze. Zacząłem czuć piłkę.
- Myślę, że dwójka z Wisły Kraków - Artur Rado i Radosław Pindiur. Ten pierwszy ma dobry przegląd pola. Potrafi dobrze dograć piłkę. Próbuje prostopadłych podań.
- Marcin Mańka wniósł do gry dużo spokoju. Taki zawodnik bardzo się nam przyda. Potrafi ustawić obrońców. Przy traconych bramkach w meczach sparingowych nie miał zbyt wiele do powiedzenia.
- Nie trenowaliśmy zbyt ciężko. Najważniejsze podczas ostatnich dni było przygotowanie taktyki i boiskowe niuanse. Pożytecznie wykorzystaliśmy ten czas, teraz czekamy na ligę i zwycięstwo nad Hetmanem. Los musi się dla nas odmienić.
Komentarze