Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV liga: Wisła wróciła do życia

Nie ma mowy o kryzysie - zdają się przekonywać swoich kibiców piłkarze puławskiej Wisły. Lider pokonał w sobotę aż 4:1 Mazura Karczew, czwarty zespół mazowieckiej trzeciej ligi. Dwie bramki strzelił Łukasz Giza.
Mazur był jednym z najsilniejszych przeciwników z jakim zmierzyli się tej zimy puławianie. W jego składzie zagrał m.in. Jacek Dąbrowski, były gracz pierwszoligowej Polonii Warszawa oraz lubelskiego Motoru. Wiślacy nie przestraszyli się jednak wyżej notowanego rywala i od początku ruszyli do śmiałych ataków. Efekt był taki, że już po trzech minutach i bramce Mateusza Kamoli gospodarze prowadzili 1:0. Jeszcze w pierwszej połowie drugiego gola dołożył niezawodny Łukasz Giza. Po przerwie wiślacy ani myśleli zwalniać tempa. Blisko dwustyuosobowa grupa kibiców znów mogła bić brawo po golu na 3:0 Mariusza Abramczyka. Co prawda w końcowym kwadransie Mazurowi udało się pokonać Łukasza Kuśmierza, ale Wisął odpowiedziała na to bardzo szybko kolejnym golem Gizy. Wynik na pewno cieszy. - Gra też była dobra - mówi Jacek Magnuszewski, trener Wisły. - Widać, że drużyna odżyła po tym ciężkim okresie przygotowań. Fizyuczbie prezentowaliśy się z dobrej strony. Mankamentem były błędy w defensywie, ale za to w ofensywie było nieźle, co widac po czterech strzelonych bramkach - dodaje. Cieniem na to spotkanie położyła się jedynie sytuacja z ostatniej minuty. Kontuzji kolana doznał Abramczyk. Początkowo wyglądało to bardzo groźnie. - Mariuszowi trzasnęło w nodze tak, że aż kibice na trybunach usłyszeli - opisuje trener Magnuszewski. Piłkarz został odwieziony karetką do szpitala. Wstępne badanie nie wykazało złamania. Dziś zawodnik przejdzie kolejne badanie, tym razem USG, które pozwoli zdiagnozować co tak naprawdę się stało. To był już przedostatni sparing wiślaków. Do rozegrania został im już tylko mecz z Orłami Kazimierz Dolny, czyli drużyną prowadzoną do niedawna przez trenera Magnuszewskiego. Na razie niewiadomo gdzie odbędzie się to spotkanie. - Chcę zagrać na prawdziwym, trawiastym boisku. Będziemy takiego szukać - podkreśla szkoleniowiec. Przeciwko Orłom powinni już zagrać Robert Chmura i Mateusz Chmielnicki, którzy powoli dochodzą do siebie. Wisła Puławy - Mazur Karczew 4:1 (2:0) Bramki: M. Kamola (3), Giza (18, 85), Abramczyk (49) - Olszanko (75). Wisła: Dąbała (46 Kuśmierz) - Dryk (75 Bandosz), Mróz, Pietroń, Zięba, Rzędzicki (46 Abramczyk), Gawrysiak, Mokiejewski (75 Chwiszczuk), Matyjaszek (60 Stecyszyn), M. Kamola (46 Kępka), Giza.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama