Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie ma pieniędzy na dofinansowywanie turnusów rehabilitacyjnych

Osoby po operacji wycięcia krtani nie będą mogły pojechać na turnus rehabilitacyjny, jeśli nie dostaną dofinansowania.
Zamojski Oddział Rejonowy Polskiego Towarzystwa Laryngektomowanych organizuje w maju kolejny dwutygodniowy turnus dla 70 osób z Lubelszczyzny, którym z powodu choroby nowotworowej usunięto krtań, a tym samym pozbawiono głosu i mowy oraz zmieniono tor przepływu powietrza. - Przez dwa tygodnie będzie prowadzona nauka mowy przełykowej, rehabilitacja psychologiczna i fizykoterapia przez najlepszych specjalistów. W naszych warunkach to jedyna, skuteczna i możliwa forma przywracania ludziom głosu i mowy oraz powrotu do normalnego życia - mówi Zdzisław Zienkiewicz, przewodniczący zamojskiego stowarzyszenia. Ale nie wszystkich stać na to, by pojechać do Krynicy- Zdroju. Koszt dwutygodniowego turnusu to 1 tys. złotych. - Dlatego zwracamy się do władz powiatowych o dofinansowanie pobytu i rehabilitacji naszych podopiecznych ze środków PFRON - wskazuje Zienkiewicz. Niepełnosprawny może otrzymać do 80 proc. dofinansowania. Wnioski przyjmują powiatowe centra pomocy rodziny. Ale już wiadomo, że kryzys gospodarczy dotarł i tam. Placówki otrzymały dużo mniej pieniędzy niż rok temu. Na biurku szefowej PCPR w Biłgoraju leży 258 wniosków o dofinansowanie rehabilitacji. - Na razie żaden nie został rozpatrzony, bo stosowną uchwałę musi najpierw podjąć Rada Powiatu - mówi Teresa Jonik, dyrektor biłgorajskiego centrum, które w zeszłym roku dofinansowało 202 turnusy. Wiadomo, że w tym roku szczęśliwców może być znacznie mniej, bo centrum dostało o połowę mniej pieniędzy. Podobnie jest wszędzie. - W pierwszej kolejności dofinansowanie otrzymują dzieci - wskazuje Ernest Lipski, dyrektor PCPR w Hrubieszowie. - Jeżeli nasi podopieczni nie dostaną dofinansowania, nie pojadą na turnus i wiele na tym stracą - podnosi Zienkiewicz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama