Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Łatali, czy wyrzucali pieniądze w błoto?

W środę pracownicy firmy Tre-Drom asfaltowali fragmenty parkingu. Sposób łatania dziur budził kontrowersje, bo robotnicy wylewali masę wprost w błoto i pracowali między parkującymi autami.
- Po co wydawać pieniądze na taką prowizorkę? Parking trzeba było remontować w piątek po południu, żeby nowa nawierzchnia wyschła i ludzie mogli swobodnie się tam poruszać - mówi radny Dariusz Stefaniuk, przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu Rady Miasta i zapowiada, że zapyta o ten ekspresowy remont prezydenta. - Pieniądze poszły z tzw. bieżącego utrzymania ulic. A dziury w parkingach trzeba naprawiać przez cały rok - wyjaśnia Rudolf Somerlik, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta. - Kiedy dziury grożą uszkodzeniem aut, musimy szybko naprawiać nawierzchnię, żeby miasto nie płaciło odszkodowań. Tu wystarczyła jedna wywrotka masy i naprawiliśmy wjazd. To było 5 na 10 metrów powierzchni - tłumaczy Jarosław Kostecki, naczelnik Wydziału Dróg i Transportu Urzędu

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama