Łatali, czy wyrzucali pieniądze w błoto?
W środę pracownicy firmy Tre-Drom asfaltowali fragmenty parkingu. Sposób łatania dziur budził kontrowersje, bo robotnicy wylewali masę wprost w błoto i pracowali między parkującymi autami.
- 12.03.2009 21:15
- Po co wydawać pieniądze na taką prowizorkę? Parking trzeba było remontować w piątek po południu, żeby nowa nawierzchnia wyschła i ludzie mogli swobodnie się tam poruszać - mówi radny Dariusz Stefaniuk, przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu Rady Miasta i zapowiada, że zapyta o ten ekspresowy remont prezydenta.
- Pieniądze poszły z tzw. bieżącego utrzymania ulic. A dziury w parkingach trzeba naprawiać przez cały rok - wyjaśnia Rudolf Somerlik, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta.
- Kiedy dziury grożą uszkodzeniem aut, musimy szybko naprawiać nawierzchnię, żeby miasto nie płaciło odszkodowań. Tu wystarczyła jedna wywrotka masy i naprawiliśmy wjazd. To było 5 na 10 metrów powierzchni - tłumaczy Jarosław Kostecki, naczelnik Wydziału Dróg i Transportu Urzędu
Reklama













Komentarze