Skazani na wygraną, czyli jak lubelski Ratusz dzieli pieniądze na ekologię
Konkurs na wydawanie kwartalnika ekologicznego ogłosił lubelski Ratusz. Urzędnicy obiecują wybrać najlepszą ofertę. Kto wygra wiadomo już teraz, bo magistrat w konkursowych wymaganiach... podał nawet tytuł pisma.
- 13.03.2009 20:31
Władze miasta zabrały się właśnie za dzielenie pieniędzy przeznaczonych na edukację ekologiczną. Do wzięcia jest prawie 90 tys. złotych. Lwią część, 76 tys. zł, miasto chce przekazać organizacjom, które w lubelskich szkołach poprowadzą poświęcone ekologii zajęcia pozalekcyjne.
O tym, kto dostanie te pieniądze, zdecyduje konkurs ofert. Chętni będą składać swoje propozycje, miasto wybierze najlepszą i to jej autor za miejskie pieniądze będzie szerzyć wśród młodzieży poszanowanie dla środowiska.
15 tys. miasto przeznaczy w tym roku na opłacenie wydania czterech numerów kwartalnika poświęconego ekologii. Konkurs jest otwarty dla wszystkich chętnych, ofertę może złożyć każdy, a urzędnicy Ratusza wybiorą tę najlepszą.
Aby urzędnicy w ogóle zajęli się ofertą, musi ona spełniać wymogi określone w ogłoszeniu. A te wymogi może spełnić tylko jedna organizacja, bo w ogłoszeniu jest jasno napisane, że chodzi o \"wydanie czterech numerów kwartalnika \"Zielony Biuletyn”.
- Czyli w ogłoszeniu wskazany jest od razu zwycięzca konkursu - zauważa Krzysztof Gorczyca, prezes organizacji Towarzystwo dla Natury i Człowieka, który też chciałby wystartować w konkursie, ale nie może, bo \"Zielony Biuletyn” wydaje lubelski oddział Ligi Ochrony Przyrody.
- I nikt inny nie może wydawać \"Zielonego Biuletynu” tak samo jak nikt poza wami nie może wydawać Dziennika Wschodniego - dodaje Gorczyca.
- Jeśli ktoś przedstawi ciekawszy projekt za mniejsze pieniądze, to wygra ten konkurs - mówi Joanna Rachańczyk z Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta.
- Być może naszym błędem jest to, że w ogłoszeniu znalazł się konkretny tytuł.
Ani z dyrektorem Wydziału Ochrony Środowiska, ani z rzecznikiem prezydenta Lublina nie udało nam się wczoraj skontaktować. Ekolodzy zapowiadają w tej sprawie interwencję u prezydenta.
Reklama
Komentarze