Niemiecka młodzież śpiewa jak z nut
Ponad 300 młodych Niemców przyjechało do Łukowa i Lublina. Wspólnie z uczniami łukowskiego I LO goście przygotowali monumentalne \"Niemieckie Requiem” Johannesa Brahmsa.
- 13.03.2009 20:33
W czwartek zaśpiewali je najpierw w Filharmonii Lubelskiej, a wczoraj wystąpili w łukowskim kościele pw. Świętego Brata Alberta
- Ludzie w Łukowie przyjęli nas wspaniale i bardzo życzliwie - mówi niemiecki licealista Michail. Jego kolega Bastian dodaje - Wszystko jest bardzo dobre. Mieszkamy w domach prywatnych. Nasze zastrzeżenia budzi jedynie zła pogoda.
Z uznaniem o pobycie i wspólnym przedsięwzięciu wypowiada się także jego pomysłodawca, Eckart Fuckert, który jest nauczycielem muzyki z Hiberniaschule w Herne.
- Z roku na rok coraz więcej naszych i łukowskich uczniów bierze udział w tej wymianie. Podziwiam zaangażowanie łukowskich nauczycieli. Na początku chór \"Lutnia” z łukowskiego LO był niewielki, a teraz już liczy ponad 100 osób.
Jestem zachwycony, że młodzież w Łukowie z radością podjęła się wykonywania tych dzieł - podkreśla Fuckert i przyznaje, że cieszą go efekty amatorów, którzy razem z profesjonalistami tworzą międzynarodowe przedsięwzięcie kulturalne.
- Ta współpraca daje nam możliwość poznania ludzi z Niemiec oraz nawiązania kontaktów towarzyskich. Mam bardzo dobre wrażenia - mówi Klaudia Grabek z łukowskiego chóru. Jej koleżanka Aleksandra Plichta wyznaje
- Bardzo lubię śpiewać. Przed koncertami ćwiczyliśmy kilka razy w tygodniu po dwie godziny - uśmiecha się Ola i zaraz opowiada, że w tak dużej grupie nie ma tremy - Kiedy razem występuje 400 wykonawców, odpowiedzialność jest zbiorowa.
Henryka Grabek, kierowniczka internatu przy I LO, jest zachwycona młodymi gośćmi z Niemiec. - Nie marudzili. Nie marnowali żywności. Jedli, co chcieli. Byli zachwyceni polskimi ciastami, które przynieśli z domów nasi uczniowie.
Tymczasem Grzegorz Rzymowski, dyrektor LO, niemal pada ze zmęczenia. Musiał przygotować olbrzymie przedsięwzięcie organizacyjne. Aż siedem autokarów woziło młodych uczniów-artystów.
- Trudno było w szkole pomieścić na próbach orkiestrę, chóry i solistów - zaznacza dyrektor. Dodaje, że koszty pobytu większości gości z miasta Herne pokrywa Fundacja Polsko-Niemiecka Współpracy Młodzieży. Część uczniów goszczą w swoich domach rodzice łukowskich licealistów. W październiku łukowianie byli na podobnym koncercie w Niemczech.
Reklama













Komentarze