Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hetman - Stal: wypowiedzi pomeczowe

Prezentujemy wypowiedzi trenerów i zawodników po spotkaniu Hetmana Zamość ze Stalą Poniatowa.
Andrzej Orzeszek (trener Hetmana) - Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa. To niezwykle ważny dla Hetmana komplet punktów. Stal również miała swoje szanse, lecz chwała Markowi Baranowskiemu, który bardzo nam dzisiaj pomógł. Szkoda, że nie zdołaliśmy podwyższyć rezultatu, bo okazji nam nie brakowało. Jest jeszcze wiele rzeczy do poprawienia, zgranie zespołu, poszczególnych formacji. Naprawdę w ciągu tygodnia więcej nie można zrobić, każdy trener potrzebuje czasu. Nie interesują problemy innych zespołów, patrzę na swoje, bo ich tutaj nie brakuje. Zawsze można coś poprawić, ale na to potrzebny jest czas. Nie dwa-trzy tygodnie, ale przynajmniej 2-3 miesiące. My takiego komfortu nie mamy. Przychodząc do Hetmana miałem znacznie ograniczone pole manewru. Okienko transferowe zostało zamknięte. Musimy pracować taką kadrą. Trochę obawiam się, że nasza krótka ławka rezerwowych utrudni nam pracę w trakcie sezonu. Dziesiąta żółta kartka Kiemy eliminuje go w następnym meczu. To ważny piłkarz. Dzisiaj wygrywał wszystkie pojedynki główkowe w środku boiska. Jak na debiut na ławce trenerskiej Hetmana jestem zadowolony.

Grzegorz Komor (trener Stali) - Na pewno oba zespoły miały spore oczekiwania, co do tego spotkania. Moja drużyna zagrała poniżej oczekiwań, zdecydowanie nie to, co sobie zakładaliśmy. Jeśli ktoś zada mi pytanie, czy decyzja sędziego miała wpływ na przebieg meczu, to odpowiem, że nie. Rzeczywiście, może i sędziował odrobinę po \"gospodarsku”, ale nie tutaj należy szukać przyczyn porażki w Zamościu. • Dlaczego tak późno zdecydował się pan zaatakować? Po wejściu Adriana Sadowskiego było zdecydowanie lepiej. - Nie daliśmy rady fizycznie grając w dziesiątkę. Liczyłem, że drużyna się przebudzi. Nie przebudziła się. Wejście Adriana rzeczywiście wniosło poprawę gry. Czy trzeba było zagrać tak od początku? Nie wiem, czy byłoby to dobre. • Czy w takim razie Sadowski nie powinien był zagrać od początku? - Optymalnym ustawieniem z przodu byłaby para napastników Bartłomiej Mazurek - Adrian Sadowski. Ustawienie z Piotrkiem Wilawerem wymusiła kontuzja Kazubskiego. Musieliśmy mieć młodzieżowca, a wariant z Wilawerem wydawał się najbardziej obiecujący.

Marek Fundakowski (napastnik Hetmana) • Twoja bramka w debiucie dała Hetmanowi niezwykle cenna wygraną. - Bardzo cieszę się, że udało mi się pokazać kibicom z jak najlepszej strony. Ten mecz był dla nas niezwykle ciężki. Nie brakowało ostrej walki. Wygrana to nie moja zasługa. Chciałem oddać szacunek moim kolegom z obrony, którzy zagrali bardzo dobrze taktycznie. Chwała trenerowi, że potrafił w tak krótkim czasie nas poukładać. Najważniejsze dla nas są trzy punkty, nie ważne, że mecz nie był najpiękniejszy, niedługo i tak nikt nie będzie o nim pamiętał. • Po akcjach trójki piłkarzy wypożyczonych do Hetmana z Korony na boisku robiło się bardzo ciekawie. - Miło mi to słyszeć. Bardzo chcieliśmy udanie zaprezentować się w tym meczu. Zarówno ja, jak i moi koledzy, bardzo poważnie traktujemy nasz czas w Zamościu i chcemy pomóc Hetmanowi w walce o utrzymanie. Nie będzie to najłatwiejsze zadanie, ale nigdy nie można się poddawać. • Teraz zagracie w Wieliczce, rywal jest w jeszcze większych tarapatach niż Hetman. - Najważniejsze, że weszliśmy udanie w rundę. W Wieliczce najważniejsze będzie zrealizowanie założeń taktycznych. Ze swojej strony gwarantuję, że podejmiemy walkę z każdym przeciwnikiem.

Marek Baranowski (bramkarz Hetmana) • Dwoma znakomitymi interwencjami uratowałeś Hetmanowi trzy punkty, czujesz się bohaterem? - Nie, dlatego, że wszyscy równo i ciężko dzisiaj harowali na boisku. Może był to mecz bez fajerwerków, ale my dopiero zaczynamy się poznawać i kiedy przyjdzie zrozumienie, każdy kolejny mecz powinien być lepszy. Dzisiaj pokazaliśmy charakter i nieustępliwość, walka do ostatniej minuty opłaciła się. • W przerwie w waszej szatni było dość głośno... - Uczulałem chłopaków, że musimy grać konsekwentnie. Na \"zero” z tyłu, bez względu na to, która będzie minuta. Tylko przy takiej grze można było czekać na swoją szansę, a kiedy się nadarzyła, wykorzystaliśmy ją. Wygrana bardzo nas podbuduje przed kolejnym meczem. • I pomyśleć, że w poprzedniej rundzie dałeś się wygryźć z bramki Jakubowi Skrzypcowi - Rzeczywiście ostatnio odpoczywałem od bronienia, ale w poprzednich rundach broniłem, w mojej ocenie, całkiem nieźle. Mam nadzieję, że uda mi się wrócić do tamtych lepszych dla mnie czasów. • Na co stać nowego Hetmana? - Jeśli ktoś liczy, że będziemy wojować w tej lidze, to powinien zacząć realnie mierzyć nasze siły. To będzie niezwykle ciężka runda.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama