Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: Zwycięskie sparingi Avii i Łady

Zamiast meczu o ligowe punkty z Karpatami Krosno świdnicka Avia zagrała towarzysko z Motorem Lublin i wygrała z występującymi w najsilniejszym składzie pierwszoligowcami 2:0. Gole dla ekipy Wiesława Kołodzieja strzelali: Paweł Pranagal, który wykorzystał dobre podanie Wojciecha Białka oraz Adrian Nowiński. Ten drugi popisał się efektownym lobem nad bramkarzem Motoru Przemysławem Mierzwą. - Na pewno tym zwycięstwem poprawiliśmy sobie i tak nienajgorsze humory. Trzeba jednak powiedzieć, że wynik powinien być wyższy. My mieliśmy swoje sytuacje, a Motor też przynajmniej raz powinien trafić do naszej siatki. Cieszy mnie też fakt, że potrafiliśmy wyciągnąć wnioski z pierwszego sparingowego meczu z drużyną z Lublina. Przecież kilka tygodni temu przegraliśmy z nimi aż 0:3. Tym razem pokazaliśmy się z dużo lepszej strony. Nie popadamy jednak w euforię, bo był to tylko i wyłącznie sparing - mówi trener Kołodziej. Trzeba też dodać, że świdniczanie dokonali zaledwie czterech zmian. W sobotnim meczu zabrakło Patryka Grzegorczyka, który poprosił o wolne ze względu na studia. Choroba nie pozwoliła na występ Krzysztofowi Bonieckiemu, a Krzysztof Gralewski był w stanie zagrać jedynie przez 45 minut. W najbliższym tygodniu Avia nie planuje już żadnych spotkań. - Musimy wreszcie złapać świeżość, dlatego przez najbliższe dni zajmiemy się głównie taktyką i stałymi fragmentami gry - dodaje opiekun \"żółto-niebieskich”. Udany sparing ma również za sobą Łada Biłgoraj. Ekipa Sławomira Adamusa pokonała na wyjeździe swojego ligowego rywala z Boguchwały 2:1, po golach Piotra Bubiłka i Sebastiana Skrzypka. - Nam każdy sparing jest potrzebny, bo mamy sporo problemów ze składem. Niby wyniki meczów kontrolnych były całkiem niezłe, ale ja nigdy nie przywiązywałem do nich zbyt dużej wagi. Liga to jednak zupełnie co innego, dlatego myślę, że będziemy jedną wielką niewiadomą. Dodatkowo zawody z Izolatorem potraktowaliśmy jako przetarcie przed Resovią. Tam na pewno nie rzucimy się do ataku, a raczej zagęścimy środek i będziemy szukać okazji do kontr - mówi trener Adamus. Już jutro Łada planuje kolejne spotkanie, najprawdopodobniej z Unią Nowa Sarzyna. Głównym powodem rozegrania jeszcze jednego meczu przed wznowieniem batalii w lidze jest sprawdzenie byłego obrońcy Spartakusa Szarowola - Artura Dowhoszyi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama