Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

O sprzedaży kazimierskich kamieniołomów

Rozmowa z Piotrem Guzem, kazimierskim radnym, przeciwnikiem sprzedaży kamieniołomów
W tym tygodniu kazimierskie kamieniołomy miały trafić na przetarg, gmina chciała zarobić 19 milionów zł. Z powodu społecznych protestów przetarg został opóźniony. Pomysł prywatyzacji niezwykle atrakcyjnej działki skrytykowali mieszkańcy. Na początku roku powstał Obywatelski Komitet Ochrony Krajobrazu Kamieniołomu w Kazimierzu Dolnym. Decyzję o sprzedaży 4,5-hektarowej działki podjęli w grudniu zeszłego roku kazimierscy radni. Przeciwko był tylko Piotr Guz. • Dlaczego nie wszystkim podoba się pomysł sprzedaży kamieniołomów? - To ostatnia i cenna gminna nieruchomość. Ma walory krajobrazowe, choć to miejsce w tej chwili wygląda strasznie, bo nikt nie poczuwał się, żeby o nie zadbać. Jeszcze niedawno odbywały się tam imprezy kulturalne. • Ale radni nie podzielili tych obiekcji. - Przemówiła do nich sugestia nowych miejsc pracy i milionów na inwestycje. Dla mnie to zgubne myślenie. Nadchodzi recesja, w takim momencie wyzbywanie się majątku nie jest zbyt rozsądne. - Badania geologiczne potwierdzają, że pod kamieniołomami są źródła geotermalne, które można wykorzystać do ogrzania miasteczka. Znalezienie partnera do przeprowadzenia takiej inwestycji i pozyskanie środków unijnych byłoby zdecydowanie łatwiejsze. Nie musimy koniecznie brnąć w budowę nowych hoteli.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama