Przypomną Niemcom, kto był ofiarą
Napisali już list do premiera i prezydenta RP. Mieszkańcy Zamojszczyzny chcą stworzyć Centrum Wysiedlonych. I ocalić prawdę historyczną.
- 18.03.2009 10:38
- Bo jest ona zagrożona - zapewnia Jerzy Zacharow, opozycjonista z lat 80. oraz członek Stowarzyszenia Internowanych Zamojszczyzny. - Niemcy planują budowę kontrowersyjnego Centrum Przeciwko Wypędzeniom. Zapomnieli już chyba, kto był ofiarą, a kto katem. Musimy im o tym przypomnieć. Po to właśnie potrzebne jest zamojskie centrum.
Podczas wojny Niemcy wysiedlili z Zamojszczyzny 110 tys. Polaków, w tym ok. 30 tys. dzieci (z których ok. 10 tys. czego zmarło lub zginęło).
Grupa Inicjatywna (w jej skład weszło już kilkanaście osób m.in. zamojscy architekci) chce wybudować poświęcone ich tragicznym losom Centrum Wysiedlonych.
Mają tam się znaleźć m.in. sale muzealne, ośrodek badawczy i archiwum. Koszt przedsięwzięcia to kilkanaście milionów złotych. Zamościanie chcą, aby budowę sfinansował rząd RP.
Pisma w tej sprawie wysłali już do prezydenta i premiera.
- Zabieramy się też za gromadzenie relacji świadków m.in. Dzieci Zamojszczyzny - mówi Zacharow. - Będziemy namawiać ich do gromadzenia m.in. archiwalnych zdjęć. Za jakiś czas znajdą się one w naszym centrum. Chcemy też zbierać pieniądze. Jak? Będziemy starać się o pozwolenia na ustawienie puszek. Pojawią się one w największych miastach w Polsce.
Gdzie Centrum Wysiedlonych miałoby powstać? Jeszcze nie wiadomo. - Dobrze byłoby, gdyby powstało u nas - mówi Mieczysław Bartoń, wójt Skierbieszowa. - Grunty się znajdą. Bo nasza gmina była pierwszą, którą objęły wysiedlenia.
Reklama

Komentarze