Międzyrzec Podlaski. 76-latek podziękował międzyrzeckiej policji za uratowanie mu życia. Specjalny list napisał do komendanta miejscowej policji.
20.03.2009 19:32
W poniedziałek wieczorem staruszek wybrał się do znajomych rowerem. W pewnym momencie nogi odmówiły mężczyźnie posłuszeństwa. Osłabiony przewrócił się na pobocze. Choć obok przejeżdżały samochody, nikt się nie zatrzymał.
Nad staruszkiem ulitowali się dopiero policjanci. Zatrzymali się, przenieśli półprzytomnego 76-latka do radiowozu i odwieźli do domu.
Pochwaleni przez szefa: asp. Krzysztof Filipiuk oraz sierż. Przemysław Sobieszek (na zdjęciu) w swoim zachowaniu nie widzą nic szczególnego. - Zrobiliśmy co było trzeba - mówią. (pim)
Komentarze