Magnuszewski: Przed nami trudny okres
ROZMOWA Z Jackiem Magnuszewskim, trenerem puławskiej Wisły
- 14.04.2009 16:29
- Na pewno tak. Ale naszą postawę determinowało boisko Opolanina, które jest małe i nierówne. Nie dało się na nim grać. W tej sytuacji nie mogliśmy rozgrywać piłki, tylko kopać szybko i mocno do przodu z pominięciem linii pomocy. Trzeba przyznać, że rywal też sprężył się na nas, walczył i kilka razy poważnie nam zagroził.
- Stało się to po błędzie obrony. Na razie nie chcę mówić kto zawinił. Wszystko przeanalizujemy na spokojnie oglądając taśmy wideo.
- Bardzo wysoko. Damian grał pewnie w obronie. Robił to co do niego należy. Wygrywał dużo pojedynków główkowych. A trzeba powiedzieć, że było ich w sumie sporo. Był to typowy mecz walki, o czym świadczy fakt, że sporo zawodników jest poobijanych i narzeka na lekkie urazy.
- Rozmawiałem już z zawodnikami o tym, że wchodzimy w trudny okres. Czeka nas granie co trzy dni, systemem środa - sobota. Będzie ciężko też z tego powodu, że rywale nie należą do łatwych. Unia Bełżyce jest na piątym miejscu, a Olender Sól, z którym zagramy w sobotę, na trzecim. Ale nie mamy wyjścia, będziemy chcieli za wszelką cenę wygrać.
Reklama













Komentarze