Reklama
Żużel: Szwedzi znowu pojadą
Richard Hall pozytywnie odpowiedział na zaproszenie lubelskiego KMŻ, przygotowującego się do niedzielnego meczu ze Speedway Miszkolc.
- 14.04.2009 17:01
Żużlowiec może uczestniczyć w treningach poprzedzających zawody. Występ pozostałych Anglików nie jest już taki pewny.
Młodzieżowiec Simon Lambert bardzo chciał zaprezentować się lubelskiej publiczności, ale od czwartku do soboty musi startować w rodzimej lidze. Niedzielę prawdopodobnie też będzie miał zajętą, ale już uzgodnił z trenerem Rafałem Wilkiem występ w kolejnym spotkaniu – 3 maja z Kolejarzem w Rawiczu.
W tej sytuacji przeciwko Miszkolcowi pojadą ci sami juniorzy, którzy walczyli podczas inauguracji sezonu. W czwartek do Lublina dotrze Jonas Messing. Razem z nim przybędzie Andreas Messing, zdecydowanie najlepszy zawodnik KMŻ w pierwszym spotkaniu. Zespół będzie intensywnie trenował przez trzy dni, aby lepiej zaprezentować się na własnym torze niż w przegranej konfrontacji z Łodzią.
Richard Hall dołączy do kolegów prawdopodobnie w piątek wieczorem. W ostatnim swoim meczu w Premier League zdobył dla Sheffield Tigers 8 pkt (2,2,2,2,0).
Zaproszenie do Lublina otrzymał także David Howe (13 pkt w poniedziałkowym meczu Premier Trophy), jednak na razie nie dał jednoznacznej odpowiedzi. Zawodnik trochę ociąga się z wizytą.
– Dla mnie liczy się możliwość sprawdzenia żużlowca przynajmniej na jednym treningu przed meczem – powiedział trener Rafał Wilk.
– Czekam na odpowiedź Howe’a. Musimy solidnie popracować przed kolejnym spotkaniem. Czy widziałem naszych przeciwników w meczu z Orłem? Nie, ale mam dobre informacje.
Łodzianie, którzy niedawno okazali się lepsi od KMŻ na obiekcie przy Al. Zygmuntowskich, łatwo poradzili sobie z Miszkolcem, także uchodzącym za czołowy zespół II ligi. Orzeł wygrał 61:31. W węgierskiej drużynie wyróżnił się Siemen Własow, zdobywca 12 pkt (3,t,4,1,2,2).
Drugi pod względem punktowego dorobku był Norbert Magosi – 9 (1,2,2,3,0,1). Miszkolc może częściowo zmienić skład, chociaż raczej nie skorzysta z usług Adriana Rymla. Czech jeździ także w barwach Workington Comets, a angielski zespół ma 19 kwietnia mecz w Premier League z Glasgow.
Umowę z Węgrami podpisał też Joe Screen, prezentujący w tym sezonie dobrą formę. Ciekawe, czy niedzielni przeciwnicy KMŻ zdecydują się sprowadzić tego zawodnika do Lublina.
Reklama













Komentarze