Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

III Liga: Paweł Ślusarczyk kończy z grą

Piłkarze i kibice radzyńskich Orląt chyba coraz mocniej wierzą w przysłowie \"biednemu wiatr w oczy”.
Nie dość, że drużyna trenera Marka Majki w rundzie wiosennej wywalczyła tylko punkt i ani razu nie zdołała trafić do siatki rywali, to dodatkowo od dawna zmaga się z problemami kadrowymi. We wtorek na radzynian spadł jeszcze jeden cios, bo nagłe zakończenie swojej przygody z piłką ogłosił obrońca - Paweł Ślusarczyk. - Rzeczywiście nie jest to dla nas dobra informacja. Mamy coraz trudniejszą sytuację w tabeli, a teraz o punkty będzie jeszcze trudniej. Paweł ogłosił swoją decyzję w szatni i wydaje się, że jest zdecydowany. Co jest powodem? Ciągłe problemy ze zdrowiem. Niemal po każdym meczu Pawłowi puchnie kolano i ma kłopoty z chodzeniem. Taka sytuacja trwa już od dłuższego czasu - mówi inny zawodnik Orląt Paweł Pliszka. - Rozmawiałem już z piłkarzem i spytałem czy to jego ostateczna decyzja. Odpowiedział, że tak, bo po prostu nie daje już rady i musi sobie zrobić przerwę. Nie możemy nic na to poradzić i musimy po prostu uszanować jego wolę. Nie jest jednak powiedziane, że do nas nie wróci - stwierdza niepocieszony trener Majka. Radzynianom w pięciu wiosennych spotkaniach wyraźnie nie dopisuje też szczęście. Na początek rundy rewanżowej był remis z Orłem Przeworsk, a później cztery porażki. Trzy z nich po 0:1, a jedna ze Stalą Rzeszów 0:2. - Czy mamy jakiś plan, żeby się przełamać? Tak, bardzo prosty. Trzeba po prostu trafić w tą bramkę. Sytuacji do tej pory nam nie brakowało, więc musimy jedną z nich wykorzystać, bo czas ucieka - dodaje Majka. Niespodziewana decyzja Ślusarczyka na pewno mocno krzyżuje plany Orlętom. Niewykluczone jednak, że wkrótce kolegów wspomoże kontuzjowany od dłuższego czasu Daniel Szewc. - Było trochę zamieszania z tą moją kontuzją. Najpierw lekarze skłaniali się ku artroskopii kolana, ale wybrałem się jeszcze do Łodzi na konsultacje i okazało się, że operacja nie będzie konieczna. Zacząłem więc już lekkie treningi. Na razie truchtam i chodzę na basen, a jeżeli wszystko będzie w porządku to w maju mam zamiar pojawić się na boisku - mówi Szewc.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama