Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PIŁKARSKA II LIGA Hetman nie zdołał ustrzelić Sokoła i poległ w Aleksandrowie 2:0

Dwa katastrofalne błędy defensywy, własna nieskuteczność i niepewna gra bramkarza – to główne przyczyny porażki Hetmana w Aleksandrowie Łódzkim. O ile akcje ofensywne zamościan mogły się podobać, to gra w obronie zdecydowanie przyprawiała o palpitację serca.
W Aleksandrowie punkty leżały na tacy. Niestety, sięgnął po nie Sokół, w czym gospodarzy wydatnie wspomogli obrońcy z Zamościa oraz bramkarz Marek Baranowski, który zawalił gola w kolejnym spotkaniu. Przed tygodniem popularny „Bebe” wrzucił sobie piłkę za kołnierz, teraz znów zgubił na chwilę koncentrację, co sprytnie wykorzystali rywale. – Dziecinna bramka, ręce opadają. Wyszedł do piłki na 12 metr, zawahał się, obrońcy też zgłupieli, rywal przejął piłkę i zdobył łatwego gola – mówi Zbigniew Pająk. Niewykluczone, że po drugim „wielbłądzie” Baranowskiego trener Andrzej Orzeszek dojrzeje wreszcie do decyzji o zmianie golkipera i da szansę gry młodemu Mateuszowi Prusowi, a ten przecież od dłuższego czasu sygnalizuje na treningach, że jest w dobrej dyspozycji. Po stracie bramki zamościanie ruszyli do przodu i dość szybko wypracowali sobie sytuacje strzeleckie. Przed szansą dwukrotnie stanął Marek Fundakowski, ale piłka szybowała ponad bramką Sokoła. Po zmianie stron było już zdecydowanie gorzej. W 58 min za faul na wychodzącym na czysta pozycję napastnik Sokoła czerwoną kartkę ujrzał Łukasz Sękowski. W następnej akcji o kolejny prezent postarali się obrońcy z Zamościa, którzy po raz kolejni nie dali sobie rady ze Świętosławskim. Czołowy strzelec II ligi nie zmarnował okazji i sprytnym strzałem zdobył swojego 10 gola w tym sezonie. Mimo gry w osłabieniu przyjezdni znów zagościli pod bramką Sokoła. Bliski kontaktowego trafienia był Fundakowski, jednak jego strzał wylądował na poprzeczce. Ten sam zawodnik był również nieprzepisowo powstrzymywany w polu karnym, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia. – Po meczu stwierdził, że nie widział sytuacji – rozkładali ręce trenerzy z Zamościa. W środę zamościanie staną przed okazją na rehabilitację. Jednak mimo atutu własnego boiska o komplet punktów nie będzie wcale. Rywalem Hetmana będzie zmierzająca do I ligi Sandecja Nowy Sącz. BRAMKI 1:0 – Świętosławski (16), 2:0 – Świętosławski (60). SKŁADY Sokół: Sima – Noga (75 Płaczek), Turek (46 Słyścio), Brodecki, Woźniczak, Białek, Kasztelan, Potocki, Świętosławski, Kurstak, Obi-Uche (60 Bartos). Hetman: Baranowski – Sękowski, Grunt, Frączek, Sowa, Rożej (56 K. Sawa), Margol (77 Hałas), Kita, Kaczmarek (84 S. Sawa), Litwiniuk, Fundakowski. Żółte kartki: Potocki, Woźniczak (S) – Kita, Margol, Sękowski (H) Czerwona kartka: Łukasz Sękowski (58, za faul). Sędziował: Grzegorz Dubiel (OKS Kraków). Widzów: 200.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama