IV Liga: Zwycięstwa Huraganu i Chełmianki
W meczu Huraganu z Opolaninem doszło do niecodziennej sytuacji. W 24 min w polu karnym gospodarzy sfaulowany został Jarosław Wyroślak. - Sędzia bez wahania podyktował rzut karny.
- 19.04.2009 20:29
Kiedy wszyscy, łącznie z arbitrami już ustawili się do wykonania jedenastki wówczas asystent głównego rozjemcy podbiegł do niego, zaś ten po konsultacji z nim odwołał swoją wcześniejszą decyzję - opisuje Henryk Kamiński, trener Opolanina, który jeszcze długo po spotkaniu był mocno zdenerwowany.
- To kompromitacja sędziów. Nawet nie potrafili mi powiedzieć dlaczego zmienili decyzję o przyznaniu nam karnego. W ten sposób wypaczyli wynik meczu - grzmi Kamiński.
Tymczasem gospodarze twierdzą co innego. - Opolanin był słaby i chyba szuka usprawiedliwienia dla swojej porażki - komentuje Michał Tusz, obrońca Huraganu. - To nieprawda co mówi trener Kamiński. Sędzia asystent już wcześniej zasygnalizował, że piłkarz gości jest na spalonym. Dlatego główny zmienił decyzję - dodaje.
Jedyny gol w tym meczu padł na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy. Rozgrywający dobre zawody Rafał Wej dośrodkował z lewej strony zaś Gabriel Urbaniuk dopełnił formalności strzelając głową. Tym samym Huragan zdobył pierwsze trzy punkty w tej rundzie, a w sumie już cztery.
Jak widać w Międzyrzecu nie składają broni. - To już zupełnie inna, bo lepsza drużyna niż w tamtej rundzie. Pozyskali kilku Białorusinów, którzy dobrze się prezentują - chwali rywala H. Kamiński.
Bramka: Urbaniuk (42).
Huragan: Czerepienko - Tusz, Szoman, Różański, Korniluk, Wej (80 Chromik), Lesiuk, A. Szczepaniuk, Kwaśniewski (65 Klujewski), Mazur (82 J. Szcepaniuk), Urbaniuk (80 Ślósarski).
Opolanin: Jakóbczyk - Czępiński, Niedźwiadek, Górniak, Niezbecki, Fliszkiewicz, Kozak, Saja, Miazga (75 Stawowy), Sak,Wyroślak.
Żółte kartki: Różański (H) - Niezbecki, Czępiński, Saja (O). Czerwona kartka: Saja (Opolanin, 78 min, za drugą żółtą). Sędziował: Skiba (Chełm). Widzów: 300.
Dzięki wygranej Chełmianka przesunęła się o jedno miejsce w tabeli. Gospodarze przyznają, że to nie był ten sam Lewart z którym grali w pierwszej rundzie, ale znacznie silniejszy. Chełmianie zagrali bez Arkadiusza Słomki i Marka Grzywny.
W trakcie meczu stracili Krzysztofa Fajmana, który ujrzał czerwoną kartkę. Mimo to poradzili sobie z lubartowskim zespołem, który starał się grać z kontry. - Duży plus, że w chłopaki w dziesięciu nie stracili bramki, a do tego jeszcze strzelili pieczętując sukces - mówi Tomasz Wieczorek, trener Chełmianki.
Bramki: Dyczko (23, 87, obie z karnych), Fajman (52) - Mitaszka (39).
Chełmianka: Porzyc - Kogut, Dyczko, Krzyżak, Drob, Mielniczuk (90 Sobczuk), Drzewicki (62 Brykalski), Postój (85 Ciejak), Wieczorek, Tatysiak (76 Kowalczuk), Fajman.
Lewart: Budzyński - Goździcki, Maleszyk, Jezior, Pszczoła, Mitura, Serwin, Łukasiewicz, Mitaszka (78 Pożak), Kapitan (64 Chudziak), Kaczmarski.
Żółte kartki: Fajman (Ch) - Kapitan, Maleszyk (L).
Czerwona kartka: Fajman (Chełmianka, 63 min, za drugą żółtą).
Sędziował: Tomasz Korszeń (Biała Podlaska). Widzów: 300.
Reklama













Komentarze