Biała Podlaska: Na torach groziło masakrą
Tylko dzięki szybkiemu działaniu dróżniczki i pracownika kolei, międzynarodowy pociąg nie zmasakrował dwóch mężczyzn jadących kia carnivalem.
- 23.04.2009 10:52
W środę w nocy na bialskim przejeździe kolejowym w ul. Witoroskiej dróżniczka ujrzała przewrócony bokiem, częściowo sięgający na tory samochód.
Od razu powiadomiła o tym dyżurnego ruchu, aby zatrzymał pociąg międzynarodowy Moskwa-Berlin, który miał przejechać tamtędy za dwie minuty. Wezwała służby ratownicze.
W tym czasie inny pracownik kolei pomagał wyjść z samochodu dwóm jadącym nim mężczyznom. Następnie próbował zepchnąć carnival z torów. Przybyli strażacy wydobyli wyciągarką samochód z nasypu i z rejonu torów.
Policjanci zatrzymali jednego z mężczyzn jadących tym zniszczonym pojazdem.
Był to 25-letni Dariusz P., który we krwi posiadał 1,88 promila alkoholu. Drugi jadący pojazdem uciekł. Policja jednak ustaliła jego dane i miejsce zamieszkania.
- Wyjaśnimy okoliczności tego zdarzenia. Gdyby nie szybka i właściwa reakcja dróżniczki doszłoby do tragedii - mówi podkom. Cezary Grochowski, oficer prasowy bialskiej policji.
Reklama













Komentarze