II liga: „Żółto-niebiescy” ograli Concordię 2:0
Dla kibiców z Poniatowej znów zaświeciło słońce. Stal wreszcie zagrała skutecznie i sięgnęła po komplet punktów. Po bezbramkowej pierwszej połowie gospodarze wyprowadzili dwa nokautujące ciosy.
- 03.05.2009 19:36
Początek meczu z Concordią wcale nie zwiastował końcowego sukcesu. Przez większą część spotkania w powietrzu pachniało bezbramkowym remisem. Podopieczni trenera Grzegorza Komora grali konsekwentnie w obronie, inna rzecz, że jedenastka gości specjalnie nie niepokoiła bramkarza Tomasza Judkowiaka. Zdecydowanie lepiej w grze ofensywnej radzili sobie za to gospodarze, choć i w ich przypadku brakowało ostatniego celnego podania.
Sytuacja zmieniła się na lepsze dopiero po zmianie stron. W 52 min na strzał z 18 metrów zdecydował się Bartłomiej Mazurek, a piłka ku radości kibiców zatrzepotała w bramce Concordii. W kwadrans później było już po meczu. Tym razem w rolę asystenta wcielił się strzelec pierwszej bramki, a całość sfinalizował pewnie Piotr Wilawer. Wspomniany duet mógł jeszcze podwyższyć wynik spotkania, ale golkiper gości nie dał się już pokonać.
– Wielkich fajerwerków w tym meczu nie było. Może tempo było odrobinę zbyt wolne. Przyznam, że nie zagraliśmy jakoś szczególnie porywająco. W Poniatowej gramy słabiej, a mimo tego udaje nam się sięgnąć po zwycięstwo. Na wyjazdach gramy o niebo lepiej, a mimo tego wracamy na tarczy. I gdzie tu logika? – zastanawiał się po meczu zadowolony trener Grzegorz Komor.
BRAMKI
1:0 – Mazurek (52), 2:0 – Wilawer (67).
SKŁADY
Stal: Judkowiak – Czępiński, Krystosiak, Nowak, Styżej, Pindiur (80 Kazubski), Rado, Dziedzic (66 Sadowski), Szczawiński, Mazurek, Czarnecki (46 Wilawer)
Concordia: Gąsiński – Czubała, Szulc, Goryszewski (75 Błachowicz), Jabłecki, Spychała, Komar, Sikorski, Fabich, Górski (70 Rachubiński), Wolan.
Żółte kartki: Judkowiak, Mazurek (S) – Fabich, Czubała, Gąsiński (C).
Sędziował: Jacek Lis (Śląski OZPN)
Widzów: 500.
Reklama













Komentarze