IV liga: Lider z Puław znów szaleje
Puławska Wisła rozpędziła się na dobre. W sobotnie popołudnie jej kolejną ofiarą padła Janowianka, którą lider bez żadnego wysiłku pokonał 3:0. Bohaterem spotkania może się czuć Łukasz Giza - autor wszystkich bramek dla gospodarzy.
- 03.05.2009 13:35
27-letni napastnik najpierw wykorzystał podanie Dawida Matyjaszka, potem popisał się indywidualną akcją, a na koniec został idealnie obsłużony przez rezerwowego Mateusza Kamolę.
- Wisła była poza naszym zasięgiem - przyznaje Dariusz Brytan, trener Janowianki. - Inna sprawa, że wyszliśmy na boisko bardzo przestraszeni. Jeszcze się ten mecz nie zaczął a już po głupim błędzie przegrywaliśmy 0:1. Odniosłem wrażenie, że moi zawodnicy chcą jak najszybciej skończyć to spotkanie - dodaje.
Wygląda na to, że po niemrawym początku rundy puławianie złapali odpowiedni rytm. W trzech ostatnich meczach zdobyli komplet punktów, strzelając przy tym piętnaście goli i tracąc tylko jednego. - Rzeczywiście, wszyscy czujemy, że złapaliśmy wiatr w żagle - mówi Adam Mróz, kapitan Wisły.
Przed puławską ekipą dwa niezwykle ważne mecze. Pierwszy już jutro o godz. 17 w ramach Pucharu Polski z trzecioligową Stalą Kraśnik. Z kolei w sobotę wiślacy jadą do Białej Podlaskiej na spotkanie z wiceliderem.
- Nastawiamy się wyłącznie na zwycięstwa w obu spotkaniach. Na Stali chcemy wziąć rewanż za to, że w ubiegłym sezonie odebrali nam miejsce w trzeciej lidze. Z kolei wygrana z Podlasiem sprawi, że poczujemy się mocniejsi psychicznie - argumentuje Mróz.
Kapitan Wisły żartobliwie podkreśla jeszcze jeden aspekt meczu z Podlasiem. - W dniu spotkania, 9 maja, obchodzę 30 urodziny więc mam nadzieję, że zespół postara się o prezent dla mnie.
Bramki: Giza (10, 45, 60).
Wisła: Kuśmierz - Dryk, Pietroń, Gawrysiak, Bandosz (46 M. Kamola), Chmielnicki, Mokiejewski (80 Chwiszczuk), Matyjaszek (67 Rzędzicki), Kępka, Giza (85 Kubica).
Janowianka: Drelich (46 Kiszka) - Budkowski, Sobótka, Firosz, Wachowicz, T. Sadowski, P. Sadowski, Bielak (65 Gawron), P. Chmiel, Piecyk, Gąbka.
Sędziował: Daniel Osiński (Lublin). Widzów: 1000.
Reklama













Komentarze