Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ekstraklasa: Wpadki Wisły i Lecha, ścisk na dole

XXVI kolejka Ekstraklasy przyniosła kilka niespodziewanych rozstrzygnięć. Największe z nich to straty punktów przez Wisłę Kraków i Lecha Poznań, ale w tych kategoriach rozpatrywać można także porażkę Jagiellonii Białystok.
Niewiele brakowało, a punkty straciłaby także warszawska Legia. Uratował ją jednak Robert Sierant, który w doliczonym czasie gry wpakował piłkę do własnej bramki. Wcześniej warszawianie starali się, napierali, ale przypominało to walenie głową w mur. Dodatkowo w bardzo dobrej dyspozycji nie po raz pierwszy był Bogusław Wyparło, który wielokrotnie wychodził zwycięską ręką z pojedynków z Rogerem Guerreiro i spółką. Porażka ta mocno komplikuje sytuację ŁKS-u, gdyż ambitnie grający zespół ma już zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkowa i w każdej chwili może się w niej znaleźć. Legia z kolei znalazła się w idealnej sytuacji, gdyż liderując pierwszoligowym rozgrywkom, z dwoma punktami przewagi nad Wisłą i trzema nad Lechem jest panią własnego losu. Jeszcze niedawno w podobnej sytuacji byli poznaniacy, ale na własną prośbę spadli na trzecią pozycję w tabeli. Być może wpływ na słabą postawę \"Kolejorza” mają nieudane wiosenne transfery, kontuzje, które wyeliminowały z gry wielu kluczowych zawodników, ale nie ulega wątpliwości, że zespół taki jak Lech nie powinien pozwolić sobie na tak głupie tracenie punktów, jakie ostatnim czasem często mu się zdarza. Tak stało się też w niedzielę, kiedy podopieczni Franciszka Smudy nie potrafili dowieść spokojnie prowadzenia i stracili głupio bramkę w drugiej połowie spotkania. Gol ten, choć niezwykłej urody należy zapisać na konto Krzysztofowi Kotorowskiemu, który nie po raz pierwszy źle ocenił lot piłki. Taki błąd nie przytrafił się Mariuszowi Pawełkowi, ale Wisła i tak nie była wstanie wywieźć trzech punktów z Gliwic. Piłkarze Piasta postawili ciężkie warunki i od 23 minuty prowadzili po bramce Kamila Wilczka. Goście robili wszystko, żeby wyrównać i udało się to na siedemnaście minut przed końcem meczu. Na więcej sił jednak nie starczyło i spotkanie w Gliwicach zakończyło się podziałem punktów. Dla obu zespołów może mieć ono olbrzymie znaczenie w końcowym rozrachunku. Piastowi może zapewnię utrzymanie, a Wisłę pozbawić mistrzostwa, co jednak w obliczu dziwnej polityki transferowej krakowskiego zespołu nikogo nie dziwi. Mecz w Gliwicach podopieczni Macieja Skorży przepłacili dodatkowo kontuzją Marcina Baszczyńskiego, który w tym sezonie już najprawdopodobniej nie zagra. Cracovia - Polonia Warszawa 1:0 Bramka: Ślusarski (56) GKS Bełchatów - Polonia Bytom 3:1 Bramki: Gol (22), Nowak (32 k, 87) - Gikiewicz (9) Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 2:0 Bramki: Magiera (9), Kołodziej (86) Jagiellonia Białystok - Odra Wodzisław Śląski 1:2 Bramki: Grosicki (85) - Moskal (12), Wodecki (86) Lech Poznań - Ruch Chorzów 1:1 Bramki: Lewandowski (45) - Brzyski (66) Legia Warszawa - Łódzki KS 1:0 Bramka: Sierant (90 s) Piast Gliwice - Wisła Kraków 1:1 Bramki: Wilczek (23) - Małecki (73) Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 3:3 Bramki: Zakrzewski (60), Niciński (76), Fojut (90 s) - Dudek (15 k), Szewczuk (25), Gancarczyk (64)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama