Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV Liga: Podlasie Biała Podlaska nie pęka

Już w ten weekend Wisła Puławy może zapewnić sobie awans do trzeciej ligi. Są jednak dwa warunki: wiślacy muszą ograć Podlasie, a Olender najwyżej zremisować z POM Iskrą Piotrowice.
23 kolejka zapowiada się bardzo ciekawie. Na stadionie w Białej Podlaskiej dojdzie do konfrontacji dwóch niepokonanych w tym sezonie drużyn. Jeśli wygra Wisła, a w niedzielę, w drugim meczu na szczycie, punktami podzielą się beniaminkowie to dla puławian wszystko będzie już jasne. Na siedem kolejek przed końcem będą mogli cieszyć się z awansu. Przy takim scenariuszu Wisła powiększy swą przewagę nad trzecim zespołem aż do 21 punktów. Dlatego stawka dzisiejszego meczu jest ogromna. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie cholernie ciężko. Jednak co tu dużo gadać, nie ma co pękać, trzeba wyjść na boisko i grać - mówi Dariusz Banaszuk, trener Podlasia. I przypomina spotkanie z jesieni, kiedy jego zespół zremisował w Puławach 3:3. - Jeśli wtedy daliśmy radę, to teraz też damy. Tym bardziej, że za nami będą kibice. Z tego co słyszę, to możemy mieć rekord frekwencji, bo na mecz wybierają się ludzie, którzy dawno nie byli na stadionie. Najważniejsze żeby chłopcy wytrzymali spotkanie psychicznie. Puławianie liczą oczywiście na wygraną, w najgorszym razie na remis. - Miło będzie świętować awans ze świadomością, że jest się jedyną niepokonaną drużyną w lidze - uważa Łukasz Giza, wyborowy strzelec Wisły. O wygranej marzy też kapitan puławian. - Liczę, że koledzy sprawią mi taki prezent - śmieje się Adam Mróz, który właśnie dziś obchodzi 30 urodziny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama