IV liga: Lider padł na kolana
Takiego wyniku mało kto się spodziewał. Wiślacy zostali sprowadzeni na ziemię przez ekipę z Białej Podlaskiej. To pierwsza porażka puławian od blisko roku.
- 10.05.2009 21:40
Moi piłkarze zasłużyli na podziękowania i spore słowa uzaniania za charakter, za zaangażowanie, no i za grę, którą pokazali w meczu Wisłą - cieszył się po końcowym gwizdku sędziego Dariusz Banaszuk, trener Podlasia.
Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy znakomicie, bo już w 1 minucie Michał Sobiczewski wykorzystał błąd Rafała Dryka i pokonał Łukasza Kuśmierza. Goście zaskoczeni takim obrotem sprawy przez kolejne minuty zachowywali się jak dzieci we mgle. Byli zagubieni i nie bardzo wiedzieli co począć.
W drugiej połowie trener lidera Jacek Magnuszewski zdjął z murawy Michała Bandosza wprowadzając Mateusza Kamolę jako trzeciego napastnika do duetu Łukasz Giza - Wojciech Kępka. To przyniosło efekt, ale nie bramkowy. - Były fragmenty, kiedy to puławianie napierali, ale przetrzymaliśmy ich ataki i w końcówce rozstrzygnęliśmy losy spotkania - opowiada Banaszuk.
Najpierw Wojciech Jarzynka przymierzył do siatki bezpośrednio z rzutu wolnego. Po chwili wynik precyzyjnym strzałem po długim rogu ustalił prezentujący ostatnio znakomitą skuteczność Patrik Magier. W tym momencie na trybunach stadionu w Białej Podlaskiej zapanowała euforia. - Na kolana, na kolana - krzyczeli w kierunku wiślaków miejscowi fani.
Bramki: Sobiczewski (1), Jarzynka (84), P. Magier (85).
Podlasie: Ekimov - Bojarczuk, Jarzynka, Woroniecki, Szendel, M. Magier (50 Jaszczyński), Więcierzewski, Sobiczewski (72 Stonio), Korneluk (88 Mirończuk), P. Magier, Guzek (78 Leonowicz).
Wisła: Kuśmierz - Dryk, Mróz, Pietroń, Gawrysiak, Stecyszyn, Chmielnicki, Mokiejewski, Bandosz (46 M. Kamola), Giza, Kępka.
Żółte kartki: Chmielnicki, Giza, Gawrysiak, Mokiejewski, Mróz (W). Sędziował: Wojciech Sawa (Chełm). Widzów: 1,5 tys.
Reklama













Komentarze