II liga: Trener Komor widzi postęp
W meczu z Sokołem Stal straciła dwa punkty, a zyskała zaledwie jeden. O remisie ponownie zadecydowały stare i doskonale znane grzechy \"żółto-niebieskich” - brak ostatniego podania i słaba skuteczność strzelecka.
- 10.05.2009 16:23
Meczem z Sokołem w poprzedniej rundzie rozpoczął pracę w Poniatowej Grzegorz Komor. - Od tamtego czasu postęp w grze jest naprawdę widoczny - mówi szkoleniowiec.
Gospodarze niemało oczekiwali przed spotkaniem. Stal miała gładko dostarczyć punktów i rzeczywiście pierwsze minuty zdawały się to potwierdzać. W dodatku po 18 min, mimo wyraźnej przewagi, przyjezdni przegrywali 1:0, po efektownym trafieniu przewrotką najskuteczniejszego w szeregach Sokoła Arkadiusza Świętosławskiego.
Była to jedyna klarowna sytuacja gospodarzy. Inne próby w porę kasowała defensywa Stali wspierana przez dobrze dysponowanego Daniela Piłata (debiutującego w II lidze), który udowodnił, że występuje w rezerwach Stali chyba tylko przez przypadek.
Radość aleksandrowian nie trwała jednak długo, a później z minuty na minutę zamieniała się w smutek. Po kolejnym kwadransie gry \"żółto-niebiescy” doprowadzili bowiem do wyrównania (najlepiej w zamieszaniu podbramkowym odnalazł się Rafał Szczawiński, który mocnym kopnięciem ulokował piłkę w siatce), a później przejęli inicjatywę na boisku.
W ciągu kolejnych minut sytuacji bramkowych nie zamienili jednak na gole Krzysztof Jabłoński i Rafał Szczawiński.Niestety, po zmianie stron na kolejne fajerwerki w wykonaniu Stali zabrakło już prochu.
- Zabrakło również zimnej głowy w niektórych sytuacjach. Z gry można być zadowolonym, z rezultatu na pewno nie. W kolejnym spotkaniu graliśmy mądrze, rozdawaliśmy karty, ale zwycięstwo umknęło. Musimy zacząć wygrywać. Bardzo chcemy przeskoczyć w tabeli Jezioraka. W środę gramy mecz z Sandecją i rywale będą musieli się bardzo postarać, jeśli chcą z nami wygrać - mówi Grzegorz Komor.
BRAMKI
1:0 - Świętosławski (18), 1:1 - Szczawiński (32).
SKŁADY
Sokół: Chachuła - Woźniczak, Brodecki, Słyścio, Noga, Bartos, Kasztelan, Białek, Potocki, Obi (78 Turek), Świętosławski.
Stal: Piłat - Cyranowski, Krystosiak, Czępiński, Nowak, Stręciwilk (66 Wójcik), Dziedzic, Szczawiński, Pindiur (80 Czarnecki), Jabłonski (86 Gołębiowski) Sadowski.
Żółte kartki: Dziedzic, Sadowski (P). Sędziował: Bartosz Frankowski (OZP Toruń). Widzów: 300.
Reklama













Komentarze