Magnuszewski: Nasza taktyka runęła
ROZMOWA z Jackiem Magnuszewskim, trenerem Wisły Puławy.
- 10.05.2009 21:40
- Uważam, że ten mecz ustawiła szybko strzelona przez Podlasie bramka. Założenia były takie jak w ostatnim pucharowym meczu ze Stalą Kraśnik. Trzymać się defensywy i czekać na kontry. Tymczasem już w pierwszej minucie cała nasza taktyka runęła.
- Myślę, że mimo wszystko w pierwszej połowie byliśmy stroną dominującą. Często gościliśmy na połowie gospodarzy. Dobre okazje strzeleckie mieli Michał Stecyszyn i Michał Bandosz, który nie trafił głową do pustej bramki. Gdyby to wpadło wynik mógłby być zupełnie inny.
- Bo od 70 min brakowało nam już sił. Pucharowy mecz ze Stalą kosztował nas sporo wysiłku i zdrowia. Zawodnicy nie zdążyli wypocząć. Podlasie grało bardzo dobrze w defensywie. Podwajali krycie przez co Łukasz Giza i Wojtek Kępka nie mieli nic do powiedzenia. Trzeba też przyznać, że bardzo groźnie kontrowali.
- Niestety. Skończyło się tylko na życzeniach i cukierkach.
- Porażka boli, ale trzeba grać dalej. Od wtorku zaczynamy myśleć o tym spotkaniu. Najważniejsze to w tej chwili dać zawodnikom solidnie wypocząć, po tym festiwalu grania w środy i soboty.
Reklama













Komentarze