Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

III liga: Dziesiąta porażka z rzędu radzyńskich Orląt, Panek w tym sezonie już nie zagra

Chyba nawet najwierniejsi kibice radzyńskich Orląt nie wierzyli, że wczoraj ich piłkarze będą w stanie stawić czoła Resovii Rzeszów. I nie pomylili się, bo lider trzeciej ligi nie pozostawił żadnych złudzeń kto był lepszy.
Piłkarze Tomasza Tułacza szybko objęli prowadzenie i spokojnie kontrolowali przebieg meczu do ostatniego gwizdka. Ostatecznie wygrali 4:0. Fatalna wiosna w wykonaniu gospodarzy trwa w najlepsze, bo dla ekipy Marka Majki była to już... dziesiąta porażka z rzędu. Resovia rozpoczęła z \"wysokiego C”. Już w pierwszej minucie w sytuacji sam na sam z Krzysztofem Stężałą stanął Oskar Fryc, ale posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Przyjezdni wcale nie podłamali się jednak niewykorzystaną sytuacją i nadal dążyli do otwarcia wyniku. Za te starania zostali nagrodzeni już w 5 min. Faulowany w polu karnym radzynian był Piotr Kamiński, a rzut karny na gola zamienił Kamil Walaszczyk. Jeszcze przed przerwą arbiter zawodów Michał Pastusiak zdecydował się po raz drugi wskazać na \"wapno”. Ponownie winowajcą okazał się Wojciech Jakubiec, który tym razem we własnej \"szesnastce” powalił Pawła Cygnara. Skutecznym egzekutorem raz jeszcze okazał się Walaszczyk. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę \"kropkę nad i” postawił Cygnar, przymierzając w samo okienko bramki Stężały. W drugiej połowie nie z biegiem czasu na boisku działo się coraz mniej, ale rzeszowianie zdołali jeszcze raz trafić do siatki, za sprawą Andrzeja Danielaka. Mecz w Radzyniu jedynie w roli kibica oglądał kapitan Orląt Damian Panek, który niestety w tym sezonie już więcej nie zagra. - Naderwałem mięsień dwugłowy i czeka mnie przynajmniej miesięczna przerwa. Wychodzi, więc na to, że mam wcześniejsze wakacje. Szkoda, bo chciałbym pomóc chłopakom, a tak nie mamy praktycznie żadnego pola manewru, jeżeli chodzi o skład. Jak oceniam mecz z Resovią? W 90 procentach z naszej strony grali juniorzy. Drużyna z Rzeszowa wygrała zasłużenie, a na dodatek trzy punkty zdobył też Mielec. Nasza sytuacja robi się, więc jeszcze trudniejsza - mówi Panek. Bramki: Walaszczyk (5, 39-obie z karnych), Cygnar (44), Danielak (50). Orlęta: Stężała - Jakubiec, Dypa, Gmur (46 Krasuski), Ptaszyński, Kępa, Leszkiewicz, Borysiuk, Bednarczyk (46 R. Ślusarczyk), Tarkowski, Wołek (68 Jędruszcak). Resovia: Pietryka - Pydych, Baran, Kusiak, Kozubek, Turczyn, Cygnar (86 Madeja), Fryc, Walaszczyk (77 Jakubowski), Kamiński (59 Kruczek), Danielak (68 Wiktor). Żółta kartka: Jakubowski (R). Sędziował: Michał Pastusiak (Lublin). Widzów: 300.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama