IV liga: Szczęście Lublinianki
Mecz na Wieniawie miał różne oblicza. - Były monety, że to my przeważaliśmy, ale też takie kiedy dominowali goście - mówi Zbigniew Grzesiak, trener Lublinianki.
- 17.05.2009 16:45
Szczęście było w sobotę po stronie jego zespołu. - Bardzo dobrze bronił Paweł Górski. Dobre zawody zagrali też Konrad Zieliński, Arkadiusz Łysek i Michał Borowski. Ten ostatni zmarnował co prawda dwustuprocentową okazję do zdobycia gola, ale zrehabilitował się strzelając później bramkę - dodaje.
Gospodarze cieszą się z trzech punktów, bo zagrali w tym spotkaniu mocno osłabieni. Zabrakło m.in. Grzegorza Górala, który w czasie Akademickich Mistrzostw Polski skręcił nogę. - Ledwo uzbieraliśmy jedenastkę. Na ławce było tylko dwóch zmienników, w tym jeden po chorobie i w trakcie przyjmowania antybiotyków, drugi zaledwie szesnastoletni junior - opisuje Grzesiak.
Bramki: Myśliwiecki (36), Borowski (67) - Strug (34).
Lublinianka: Górski - Konrad Zieliński, Łysek, Krupski, Chmielnicki (75 Nogas), M. Sebastianiuk, Ł. Sobiech, Borowski, Bartyzel, Myśliwiecki, E. Sobiech.
Unia: Kurzępa - Kamil Zieliński, Pietras (70 Przemysław Skrzypczyński), Michał Winiarski, Jezierski (46 Gorgol), Gołociński, Boniaszczuk, Sidor, Gałkowski (75 Gołofit), Walęciuk, Strug.
Żółte kartki: Krupski, Zieliński, Bartyzel (L) - Jezierski, Winiarski (U). Sędziował: Wojciech Rek (Lublin). Widzów: 200.
Reklama













Komentarze