Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

III Liga: Marek Majka odwołany

Sporo niespodziewanych decyzji zapadło ostatnio w Radzyniu Podlaskim. Zarząd tamtejszych Orląt zdecydował o odwołaniu z posady trenera Marka Majki.
Jego następcą został gracz \"biało-zielonych” Damian Panek, który do końca sezonu nie zagra już z powodu kontuzji. Dodatkowo do drużyny przywrócony został Paweł Pliszka, a na powrót zdecydował się Paweł Ślusarczyk, który kilka tygodni temu przerwał grę z powodu kłopotów zdrowotnych. - Nadal czuję się bardziej piłkarzem niż trenerem, ale podjąłem się tego trudnego zadania, bo mamy tak naprawdę jedynie trzy tygodnie do zakończenia sezonu. Wierzymy jednak, że nadal jest szansa, żeby powalczyć o utrzymanie. Najważniejsze, że chłopaki chcą walczyć i że jeszcze nie składają broni. Myślę, że główny problem tkwi w głowach piłkarzy. O tym, że oni potrafią grać w piłkę doskonale wiem, teraz jest jednak kwestia, aby ich odpowiednio zmotywować. Na pewno nie poddamy się do samego końca. Nie wszystko zależy też od nas, bo trzeba mieć też na uwadze, jak potoczą się losy naszych drużyn z drugiej ligi - mówi nowy szkoleniowiec Orląt. Już najbliższy mecz będzie dla ekipy z Radzynia kluczowy. Jeżeli \"biało-zieloni” pokonają na wyjeździe Stal Mielec mają szansą wskoczyć nawet na dwunaste miejsce w tabeli. - Na pewno atmosfera w drużynie znacząco się poprawiła po zmianie szkoleniowca. Ja również zapowiadałem, że jeżeli zmieni się trener to mocno rozważę powrót do drużyny. Po odwołaniu Marka Majki i rozmowach z chłopakami zdecydowałem, więc że pomogę. Może uda się jeszcze jakimś cudem uratować trzecią ligę dla Radzynia. Szkoda tylko, że te zmiany nie zaszły jakiś miesiąc wcześniej. Wówczas mielibyśmy zdecydowanie większe szanse na uniknięcie degradacji - stwierdza Pliszka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama