II Liga: W sobotę o godz. 17 Hetman Zamość podejmie lidera, Stal zagra z Pelikanem
Nikt nie odstawi nogi - taką deklarację zgodnie składają piłkarze zamojskiego Hetmana, którzy w sobotę podejmą ostrowieckie KSZO.
- 22.05.2009 17:13
Dla obu drużyn wynik meczu będzie miał niezwykle istotne znaczenie. Gospodarze chcą uciec z miejsc barażowych, rywale marzą o awansie. Na noże pójdzie również Stal Grzegorza Komora, która w niedzielę zmierzy się w Poniatowej z Pelikanem.
W Zamościu panują bojowe nastroje. Hetman znów zaczął wygrywać i wciąż ma dużą szansę na przebicie się do bezpiecznej części tabeli.
- Przed nami dwa spotkania na własnym stadionie. Cel to sześć punktów. Taka zdobycz może mieć spory wpływ na układ sił w środku tabeli. Przy sprzyjającym wariancie pojedziemy na ostatni mecz do Iławy z komfortem psychicznym, a nie walczyć o życie - podkreśla dyrektor sportowy Hetmana Zbigniew Pająk.
Nic dziwnego, że w zamojskim klubie przygotowaniom do finałowych spotkań sezonu poświęca się bardzo dużo uwagi. Ostatni występ popularnych \"kszoków” obserwowali wysłannicy Hetmana.
- Wniosek jest jeden, w sobotę nikt nie odstawi nogi. Mecz pomiędzy KSZO a OKS Olsztyn nie należał do szczególnie pięknych widowisk piłkarskich, ale gospodarze zaimponowali swoją walką i ofiarnością. Walczyli o każdą piłkę niemal na \"dwieście procent” możliwości. Trzeszczały kości i sypały się urazy. Słabe punkty? Nie zauważyłem, ale to ekipa w naszym zasięgu - opowiada Pająk.
Ostrej gry nie boją się zawodnicy Hetmana. - W razie czego poślemy do boju Serge\'a Kiemę, on już wie co zrobić - śmieją się podopieczni trenera Andrzeja Orzeszka. Powodów do optymizmu nie brakuje, bo Hetman może wystąpić w najsilniejszym zestawieniu. - Oprócz Kamilów Radulja i Sawy wszyscy są zdrowi i gotowi do gry - informują w Hetmanie.
O miejscu dającym prawo gry w barażach marzą jeszcze w Poniatowej. Najpierw jednak Stal musi obronić swoją lokatę przed Nidą Pińczów i przede wszystkim spróbować przegonić w tabeli Jezioraka. Idealnym rozwiązaniem byłoby zakończenie sezonu z kompletem zwycięstw, ale rozkład jazdy nie jest dla \"żółto-niebieskich” szczególnie korzystny.
W niedzielę zespół Grzegorza Komora zagra z Pelikanem Łowicz, później pojedzie na ciężki mecz do Suwałk, a na zakończenie rozgrywek zmierzy się z Kolejarzem.
Reklama













Komentarze