II Liga: Lider zrobił co zamierzał - Hetman nie sprostał KSZO
Choć Hetman długo stawiał czoła faworytowi z Ostrowca Świętokrzyskiego w Zamościu obyło się bez niespodzianki. Lider z Ostrowca Świętokrzyskiego zgarnął komplet punktów, choć swoją grą nie zachwycił. O porażce gospodarzy zadecydowała nieskuteczność pod bramką Rafała Kwapisza i pojedynczy błąd defensywy.
- 23.05.2009 20:35
Gospodarze mocno liczyli na korzystny rezultat i od pierwszych minut zaatakowali bramkę KSZO. Zaskoczeni takim obrotem sprawy przyjezdni cofnęli się na własna połowę i bardzo długo nie potrafili wyprowadzić składnej akcji.
Mimo przewagi zamościanie nie byli w stanie wstrzelić się w bramkę, chociaż próby podejmował Przemysław Kita i Marek Fundakowski. W najlepszej sytuacji znalazł się Iwan Litwiniuk, ale zamiast uderzyć natychmiast z pierwszej piłki próbował przekładać ją na mocniejszą nogę.
Z czasem na boisku w Zamościu coraz pewniej zaczęli czuć się goście. W 25 min Mikołaj Skórnicki po raz pierwszy sprawdził czujność młodego Mateusza Prusa. Hetman znów ruszył do przodu, ale bramkę po kontrze zdobyli przyjezdni.
W 40 min dośrodkowanie z prawego skrzydła, bez problemów zamknął zupełnie niepilnowany Adrian Frańczak i skierował piłkę pod poprzeczkę bramki Hetmana. - Długo zastanawialiśmy się kto zawalił przy tej akcji. Nie ulega wątpliwości, że koledzy zapędzili się zbytnio do przodu i nie zdążyli wrócić. Frańczak nie był pilnowany, a ja nie mogłem nic zrobić - narzekał po spotkaniu bramkarz Hetmana Mateusz Prus.
Po zmianie stron w miejsce Serge\'a Kiemy pojawił się Tomasz Margol. W zamyśle trenera Andrzeja Orzeszka taka roszada miała wnieść nową jakość do ofensywy gospodarzy. Nie wniosła, a jedynie osłabiła grę w destrukcji. Od tego momentu niemal wszystkie pojedynki główkowe w środku pola wygrywał Skórnicki. Do tego zupełnie nie funkcjonowały zamojskie skrzydła, do tej pory najmocniejsza broń Hetmana.
Mimo przewagi KSZO zamościanie zdołali wypracować sobie sytuacje do wyrównania. W 76 min Marek Fundakowski znalazł się po składnej akcji na szóstym metrze od bramki, oddał strzał, ale Kwapisz instynktownie sparował piłkę na róg.
Za chwilę po rzucie wolnym Margol uderzył w słupek, a piłkę mógł dobić do pustej bramki Kamil Sowa, ale futbolówka poszybowała nad poprzeczką.
W następnej akcji nadzieje na korzystny wynik rozwiał Michał Stachurski, który sprytną główką zamknął rzut rożny. - Za tydzień przypieczętujemy nasz awans do I ligi - cieszyli się po spotkaniu zawodnicy z Ostrowca Świętokrzyskiego.
BRAMKI
0:1 - Frańczak (40), 0:2 - Stachurski (79).
SKŁADY
Hetman: Prus - Sękowski, Grunt, Frączek, Sowa, Rożej (66 Hałas), Kiema (46 Margol), Kita, Kaczmarek, Litwiniuk, Fundakowski.
KSZO: Kwapisz - Cieśliński, Rębowski (89 Persona), Stachurski, Kanarski (82 Kundra), Franczak, Ciesielski, Matuszczyk, Szymoniak, Pietrzak, Dziewulski (20 Skórnicki).
Żółte kartki: Kita, Frączek, Kaczmarek, Fundakowski (H) - Skórnicki, Kanarski, Kwapisz (K).
Sędziował: Jacek Lis (Śląski ZPN)
Widzów: 1500.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama













Komentarze