Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

IV Liga: Robert Różański zwolniony z Huraganu, piłkarze zaskoczeni decyzją zarządu

Zdobycie Pucharu Polski na szczeblu okręgu bialskopodlaskiego i jednoczesny awans do półfinału tych rozgrywek na szczeblu wojewódzkim nie pomogły.
Zarząd Huraganu Międzyrzec Podlaski, na miesiąc przed końcem czwartoligowych rozgrywek, podziękował za pracę trenerowi Robertowi Różańskiemu. Jaki był powód takiej decyzji? - Oficjalny, który dostałem na piśmie, to brak możliwości współpracy zarządu ze mną - tłumaczy Robert Różański. - Widocznie mój sposób i styl prowadzenia tego zespołu nie odpowiadał działaczom. Zaskoczony nie jestem, bo taka jest dola trenera. Moja umowa była zresztą tak skonstruowana, że w każdej chwili zarząd mógł mi podziękować. Życzę chłopakom jak najlepiej. Decyzja działaczy zaskoczyła jednak piłkarzy. - Byliśmy trochę zdziwieni, bo nikt z nas raczej nie spodziewał się czegoś takiego - mówi Michał Tusz. - Współpraca z trenerem Różańskim układała nam się dobrze. Treningi były przez niego prowadzone ciekawie. W czasie meczów też układał dobrą taktykę. Przegrywaliśmy po indywidualnych błędach lub przez brak skuteczności - dodaje zawodnik. Prezes Huraganu przyznaje jednak, że nie podobał mu się defensywny styl ustawienia drużyny. - Bardzo zależy nam na utrzymaniu w lidze - podkreśla Waldemar Czempiński. - W sytuacji, kiedy musimy zdobywać punkty granie tylko jednym napastnikiem nie ma naszym zdaniem sensu. Nie ingerowaliśmy w skład. My po prostu prosiliśmy. Ale nie mogliśmy się porozumieć. To powód rozstania. Bo jeśli chodzi o sprawy szkoleniowe to trener ma bardzo dobry warsztat - dodaje. Następcą popularnego \"Robsona” został Marek Pietruk, były piłkarz Huraganu, związany z tym klubem już blisko dwadzieścia lat. Ostatnio szkolił międzyrzeckich juniorów. Cel jaki mu przyświeca to oczywiście utrzymanie drużyny w czwartej lidze. Debiut Pietruka wypadł przyzwoicie, bo Huragan wywiózł punkt z Chełma remisując bezbramkowo z Chełmianką. Piłkarze zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. - Będziemy walczyć do końca o utrzymanie - zapowiada Tusz. Różański jest drugim trenerem z IV ligi, który stracił pracę w tej rundzie. Pierwszym był zwolniony z POM Iskry Piotrowice Janusz Dec.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama