Reklama
IV Liga: Robert Różański zwolniony z Huraganu, piłkarze zaskoczeni decyzją zarządu
Zdobycie Pucharu Polski na szczeblu okręgu bialskopodlaskiego i jednoczesny awans do półfinału tych rozgrywek na szczeblu wojewódzkim nie pomogły.
- 24.05.2009 20:09
Zarząd Huraganu Międzyrzec Podlaski, na miesiąc przed końcem czwartoligowych rozgrywek, podziękował za pracę trenerowi Robertowi Różańskiemu.
Jaki był powód takiej decyzji? - Oficjalny, który dostałem na piśmie, to brak możliwości współpracy zarządu ze mną - tłumaczy Robert Różański. - Widocznie mój sposób i styl prowadzenia tego zespołu nie odpowiadał działaczom. Zaskoczony nie jestem, bo taka jest dola trenera. Moja umowa była zresztą tak skonstruowana, że w każdej chwili zarząd mógł mi podziękować. Życzę chłopakom jak najlepiej.
Decyzja działaczy zaskoczyła jednak piłkarzy.
- Byliśmy trochę zdziwieni, bo nikt z nas raczej nie spodziewał się czegoś takiego - mówi Michał Tusz. - Współpraca z trenerem Różańskim układała nam się dobrze. Treningi były przez niego prowadzone ciekawie. W czasie meczów też układał dobrą taktykę. Przegrywaliśmy po indywidualnych błędach lub przez brak skuteczności - dodaje zawodnik.
Prezes Huraganu przyznaje jednak, że nie podobał mu się defensywny styl ustawienia drużyny. - Bardzo zależy nam na utrzymaniu w lidze - podkreśla Waldemar Czempiński.
- W sytuacji, kiedy musimy zdobywać punkty granie tylko jednym napastnikiem nie ma naszym zdaniem sensu. Nie ingerowaliśmy w skład. My po prostu prosiliśmy. Ale nie mogliśmy się porozumieć. To powód rozstania. Bo jeśli chodzi o sprawy szkoleniowe to trener ma bardzo dobry warsztat - dodaje.
Następcą popularnego \"Robsona” został Marek Pietruk, były piłkarz Huraganu, związany z tym klubem już blisko dwadzieścia lat. Ostatnio szkolił międzyrzeckich juniorów. Cel jaki mu przyświeca to oczywiście utrzymanie drużyny w czwartej lidze.
Debiut Pietruka wypadł przyzwoicie, bo Huragan wywiózł punkt z Chełma remisując bezbramkowo z Chełmianką. Piłkarze zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. - Będziemy walczyć do końca o utrzymanie - zapowiada Tusz.
Różański jest drugim trenerem z IV ligi, który stracił pracę w tej rundzie. Pierwszym był zwolniony z POM Iskry Piotrowice Janusz Dec.
Reklama













Komentarze