Desperacka próba uratowania III ligi dla Radzynia Podlaskiego raczej się nie powiedzie. Walcząca o życie drużyna nowego trenera Damiana Panka nie sprostała w Mielcu tamtejszej Stali i przegrała 0:3.
lukisz
24.05.2009 18:22
Nie pomógł powrót do drużyny Pawła Pliszki i Marcina Chyły. Ten pierwszy wyszedł w podstawowym składzie, a drugi pojawił się na murawie na ostatni kwadrans po siedmiu miesiącach.
- Niestety wyraźnie nam nie poszło w Mielcu. Byliśmy zdecydowanie słabszym zespołem od Stali. Szkoda, bo nawet punkt dawał nam nadzieję na utrzymanie, a tak nasza sytuacja jeszcze się pogorszyła. Rywale przewyższali nas zwłaszcza pod względem fizycznym.
Chwała jednak chłopakom, że podjęli rękawice i walczyli. Ambicji i zaangażowania na pewno nie można im odmówić. Ustaliliśmy zresztą, że bez względu na wyniki nie poddamy się do samego końca i nawet w ostatniej kolejce damy z siebie wszystko - mówi Panek.
W składzie gości zabrakło trzeciego z graczy, który po odwołaniu trenera Marka Majki zdecydował się na powrót do drużyny - Pawła Ślusarczyka. Prawego obrońcę w domu zatrzymały go ważne sprawy rodzinne.
Jeżeli chodzi o przebieg meczu to o dziwo pierwszą groźną sytuację stworzyły sobie Orlęta. Konrad Tarkowski w 7 min przegrał jednak pojedynek z bramkarzem rywali. W kolejnych fragmentach zdecydowanie dominowali już gospodarze i zasłużenie dopisali do swojego konta trzy \"oczka”. Dwa gole zdobył Krystian Getinger, a w końcówce przeciwników dobił jeszcze Michał Czarny.
Bramki: Getinger (30, 37), Czarny (84).
Stal: Witkowski - Podstolak, Czarny, Paweł Mroziński (76 P. Kołacz), Piotr Mroziński, K. Kołacz (83 Sedlaczek), Ryniewicz, Popielarz, Getinger (87 Pruchnik), Korzępa (90 Masłoń), Wójtowicz.
Orlęta: Stężała - Kępa, Jakubiec, Bednarczyk, Syta, Leszkiewicz (76 Chyła), Ptaszyński (72 Krasuski), Koczkodaj (86 Wołek), Borysiuk, Pliszka, Tarkowski.
Żółte kartki: Tarkowski, Kępa, Jakubiec (O) - Kołacz (S). Czerwona kartka: Tarkowski (Orlęta, 68 min, za drugą żółtą).
Sędziował: Rafał Krężałek (Krosno). Widzów: 400.
Komentarze